oprac. Kamil Różycki| 
aktualizacja 

"Rosjanie to zombie". Ukraińcy mówią o tym, co widzieli na froncie

Wojna w Ukrainie, podobnie jak inne konflikty zbrojne, ma swoje miejsca symboliczne. To Bucza, Mariupol czy Wołczańsk, o który wciąż trwają zacięte walki. O tym, jak obecnie wygląda miasto nazywane przez wielu dziennikarzy "mini Stalingradem XXI wieku", opowiedzieli ukraińscy żołnierze. Opisali też, jak wyglądają Rosjanie, z którymi walczą każdego dnia.

"Rosjanie to zombie". Ukraińcy mówią o tym, co widzieli na froncie
Ukraińcy opowiedzieli, jak wygląda dzisiejszy Wołoczańsk (Getty Images, resavac)

Od samego początku konfliktu w 2022 roku, w Ukrainie co jakiś czas pojawiają się miasta, które trafiają do rangi miejsc symbolicznych. W pierwszych dniach takimi miejscami były, chociażby Bucza i Hostomel, które były jednymi z ważniejszych lokalizacji w zatrzymaniu rosyjskiego marszu na Kijów.

Chwilę później równie istotnymi miastami okazały się Mariupol i Wołczańsk, stanowiące wzór ukraińskiej obrony i poświęcenia. Tak jak w pierwszym z tych miast walka została już zakończona, tak drugie wciąż jest ważnym punktem obronnym Ukraińców, którzy niemal od początku oparli się na jednym z brzegów przecinającej miasto rzeki Wołczja.

Skala walk i zniszczeń miasta jest tam tak duża, że dziennikarze "The Guardian" nazwali je "mini-Stalingradem XXI wieku". Podobnie jak w tym kluczowym dla przebiegu II wojny światowej rosyjskim mieście tak i tu dziś nie milknie dźwięk artylerii i jęku licznych rannych żołnierzy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Spektakularny atak pilotów Mi-24. Na polu walki nagle zrobiło się siwo

Ukraińcy opowiedzieli jak dziś wygląda krajobraz Wołczańska

O tym, jak trudna jest sytuacja w mieście, opowiedzieli przed kilkoma dniami reporterom brytyjskiego "The Guardian" walczący tam Ukraińcy. O tym, co dokładnie dzieje się w mieście doskonale wiedzą dzięki stale monitorującym pole walki dronom. Wspominali oni m.in. o ciałach poległych rosyjskich żołnierzy leżących na ulicach miasta.

Nie jest mi ich żal. Ciągle próbują przejąć nasze terytorium. Rosjanie to ludzie zombie. Jeśli ich nie powstrzymamy, będą kontynuować działania" –powiedział reporterom "The Guardian" jeden z bojowników Sił Zbrojnych Ukrainy.
Trwa ładowanie wpisu:twitter

Obecnie walczący w Wołczańsku ukraińscy żołnierze są systematycznie rotowani tak, by mogli odpocząć w nieco oddalonej od miasta wiosce. Ta została tak zaaranżowana, by móc zapewnić im wszystko, co najpotrzebniejsze do regeneracji.

Warto w tym miejscu podkreślić, że w przeciwieństwie do atakujących Rosjan do obrony Wołczańska skierowano tylko doświadczonych w boju ukraińskich żołnierzy.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić