Rosjanie wyłączyli system monitoringu. W trosce o Putina

Po zabójstwie byłego najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego rosyjskie służby miały na krótko odłączyć od działania jeden z systemów monitoringu chroniących Władimira Putina. Jak podaje "Financial Times", powodem były obawy, że kamery mogą zostać wykorzystane do namierzenia celu.

Russians Mark 'Defender Of The Fatherland Day'
MOSCOW, RUSSIA - FEBRUARY 23: (RUSSIA OUT) Russian President Vladimir Putin, accompanied by military officers who have served in the military invasion of Ukraine, attends a wreath-laying ceremony at the Unknown Soldier's Tomb marking Defender of the Fatherland Day on February 23, 2025 in Moscow, Russia. The event continues the Soviet tradition of the marking Red Army Day, celebrated the same day. (Photo by Contributor/Getty Images)
ContributorRosjanie wyłączyli system monitoringu. W trosce o Putina
Źródło zdjęć: © Getty Images | Contributor#8523328
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Jak podaje "Financial Times", rosyjskie służby czasowo wyłączyły specjalny system obserwacji związany z ochroną Władimira Putina i innych wysokich urzędników.
  • Według rozmówców gazety system sprawdzono i próbowano odizolować od internetu, po czym ponownie go uruchomiono.
  • Impuls dały doniesienia o wieloletnim dostępie izraelskiego wywiadu do kamer drogowych w Teheranie, co miało pomóc w ustaleniu miejsca pobytu Chameneiego.

Według "Financial Times" po zabójstwie byłego przywódcy Iranu Alego Chameneiego rosyjskie służby bezpieczeństwa tymczasowo wyłączyły specjalny system monitoringu i ochrony Putina.

Dwa źródła gazety twierdzą, że system został dokładnie sprawdzony pod kątem bezpieczeństwa. Następnie podjęto próbę całkowitego odłączenia go od internetu, a po zakończeniu kontroli ponownie go uruchomiono.

Jak podkreśla UNIAN, opisywany system ochrony Władimira Putina działa niezależnie od około 300 tysięcy kamer monitoringu rozmieszczonych w Moskwie. Oznacza to, że nie chodzi o zwykły monitoring miejski, lecz o specjalne rozwiązanie wykorzystywane do ochrony najważniejszych osób w rosyjskich władzach. Takie działania mogą wskazywać na obawy związane z bezpieczeństwem i możliwymi zagrożeniami dla rosyjskich przywódców.

Wyjątkowa atrakcja u naszych sąsiadów. Widoki to nie wszystko

Według "Financial Times" tymczasowe wyłączenie systemu miało związek z informacjami, że izraelski wywiad mógł włamać się do kamer monitoringu w Teheranie. Przez kilka lat miał on pozyskiwać dane z tych systemów. Dostęp do nagrań miał pomóc w ustaleniu miejsca pobytu Alego Chameneiego, co ostatecznie doprowadziło do jego likwidacji pod koniec lutego.

W tym samym materiale pojawia się także wątek działań rosyjskiej Federalnej Służby Ochrony (FSO), która odpowiada za bezpieczeństwo Władimira Putina. Według gazety na początku maja zagraniczny wywiad jednego z państw europejskich informował o znacznym wzmocnieniu ochrony ze względu na ryzyko możliwego zamachu. W FSO zakładano, że potencjalne zagrożenie mogło pochodzić od ukraińskich służb.

Według "Financial Times" ukraiński haker, który twierdził, że nie współpracuje z władzami Ukrainy, powiedział, że kamery monitoringu przy Kremlu nadal działają i są regularnie hakowane. Dziennik dodaje, że podobne technologie mają także Stany ZjednoczoneWielka Brytania, które przekazują Ukrainie dane wykorzystywane w działaniach wojennych.

W tych samych doniesieniach przywołano artykuł "The Independent" dotyczący zachowania Władimira Putina. Brytyjska gazeta opisywała, że podczas forum ekonomicznego w Petersburgu rosyjski przywódca wyglądał na chorego i opuchniętego, a jego wypowiedzi o wojnie w Ukrainie miały mijać się z prawdą.

Putin staje się "dziwniejszy", ale nie należy go skreślać - powiedziała była doradczyni USA ds. Rosji, Fiona Hill.
Wybrane dla Ciebie