Rozpaczliwie nawoływał matkę. "Jeden telefon i zmienia się wszystko"

Niewiele brakowało, a na trasie S22 doszłoby do dużego dramatu. Po drodze szybkiego ruchu przechadzał się niewielki łoszak. Zwierzę próbowało nawoływać matkę. Tylko przytomna reakcja kierowców i interwencja społeczników sprawiła, że maluch nie został przejechany.

Mały łoszak trafił w ręce działaczy organizacji prozwierzęcejMały łoszak trafił w ręce działaczy organizacji prozwierzęcej
Źródło zdjęć: © Facebook
Marcin Lewicki

Zdarzenie rozegrało się w sobotę (28 czerwca), na drodze ekspresowej nr 22 nieopodal Elbląga. Aktywiści z Ośrodka Okresowej Rehabilitacji Zwierząt Jelonki otrzymali zgłoszenie, że między barierkami na drodze biega mały i samotny łoś.

Zwierzę było przestraszone i szukało matki. Społeczników o sprawie powiadomił kierowca, który zauważył łoszaka. Mężczyzna zabezpieczył miejsce zdarzenia i zaczął ostrzegać innych zmotoryzowanych. - Jeden telefon i zmieniają się wszystkie plany - relacjonują aktywiści.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Działacze Ośrodka Okresowej Rehabilitacji Zwierząt Jelonki pojawili się na miejsce i przystąpili do akcji pomocowej zwierzęciu.

Zaczęliśmy przeszukiwać pobocze. Po dłuższej chwili, w wysokiej trawie, udało się odnaleźć łoszaka. Leżał skulony, cichy, sam. Nigdzie nie było widać matki: ani z jednej, ani z drugiej strony drogi. Prawdopodobnie przeskoczyła ogrodzenie, a on nie zdołał za nią podążyć. Niestety mimo rozpaczliwych nawoływań malucha, matka nie wróciła - napisali przedstawiciele Ośrodka Okresowej Rehabilitacji Zwierząt Jelonki w mediach społecznościowych.

Ostatecznie aktywiści musieli zabrać zwierzę do swojego ośrodka. Tam łoszak otrzymał niezbędne wsparcie. Dalsze przebywanie małego łosia na wolności mogłoby być dla niego ogromnym zagrożeniem.

Dalsze przebywanie na drodze zagrażało jego życiu. Mogło również dojść do groźnego wypadku. Dzikim zwierzętom z każdym rokiem zostaje coraz mniej miejsca do życia. To cena naszego rozwoju – nowych dróg i osiedli. Ale to właśnie one, takie jak ten mały łoś, płacą najwyższą cenę - wskazują działacze.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Fotografuje się z Putinem. Rosyjski raper ukarany
Fotografuje się z Putinem. Rosyjski raper ukarany
To nie Alaska, to Polska. Niezwykłe zdjęcia z Białowieży obiegły sieć
To nie Alaska, to Polska. Niezwykłe zdjęcia z Białowieży obiegły sieć
Polak aresztowany w Niemczech. Chodzi o próbę zabójstwa
Polak aresztowany w Niemczech. Chodzi o próbę zabójstwa
Dramat na Bałtyku. Niemcy reagują. Specjalne tabliczki
Dramat na Bałtyku. Niemcy reagują. Specjalne tabliczki
Wymocz w tym stopy, a będą wyglądały jak ze SPA. Tani i skuteczny sposób
Wymocz w tym stopy, a będą wyglądały jak ze SPA. Tani i skuteczny sposób
"Mistyfikacja". Kadyrow komentuje wypadek syna
"Mistyfikacja". Kadyrow komentuje wypadek syna
Rzeszów. Żołnierz wjechał w 14-latkę. Policjanci z zarzutami
Rzeszów. Żołnierz wjechał w 14-latkę. Policjanci z zarzutami
Trudno oderwać wzrok. Wielka wrzawa na studniówce
Trudno oderwać wzrok. Wielka wrzawa na studniówce
Muzeum Brytyjskie ratuje "Serce Tudorów". Zebrali 3,5 mln funtów
Muzeum Brytyjskie ratuje "Serce Tudorów". Zebrali 3,5 mln funtów
Ujęcie z Gniezna. "Dziękujemy za 18 lat". Wywiesili karteczkę
Ujęcie z Gniezna. "Dziękujemy za 18 lat". Wywiesili karteczkę
Groza w Sopocie. Weszli na Bałtyk. Lód nagle strzelił
Groza w Sopocie. Weszli na Bałtyk. Lód nagle strzelił
Polował na kaczki z samochodu. 48-latek trafi do więzienia?
Polował na kaczki z samochodu. 48-latek trafi do więzienia?