"Są ludzie i ludziska". Rolniczka nie wytrzymała i pokazała pole
Do przykrego zdarzenia doszło na plantacji ogórków w miejscowości Kamienna (woj. łódzkie). Właścicielka upraw poinformowała w mediach społecznościowych, że ktoś najprawdopodobniej wjechał na pole quadem, powodując poważne straty.
Jak przekazała na Facebooku pani Dorota, na terenie plantacji zostały uszkodzone elementy systemu nawadniającego oraz część uprawianych warzyw.
Dzisiaj piszę post do ludzi, którzy mają za nic naszą pracę. Ktoś najprawdopodobniej quadem bawił się na naszej plantacji ogórków w Kamiennej. Zostały zniszczone węże od linii kroplującej i duża część ogórków. Są ludzie i ludziska - napisała w mediach społecznościowych.
Wjazd pojazdami na pola uprawne może powodować nie tylko straty materialne związane z uszkodzeniem roślin, ale także zniszczenia infrastruktury wykorzystywanej do nawadniania. Naprawa takich szkód często wiąże się z dodatkowymi kosztami oraz nakładem pracy.
"Brak słów"
Rolniczka nie ukrywa rozgoryczenia całą sytuacją. Jej wpis spotkał się z reakcjami internautów, którzy zwracają uwagę na konieczność poszanowania cudzej własności i pracy rolników. Część osób wręcz się zagotowała.
"Na pole ich do pracy na tydzień... zobaczą, ile to kosztuje wysiłku i wyrzeczeń", "Szok, co się wyrabia. Ciężka praca, a tu takie zniszczenia", "Zgłoś na policję, może gdzieś jeszcze zrobili szkody... może powiążą fakty i ich złapią", "Współczuję wam bardzo, cała praca na marne", "Ludzie są okropni. Nie szanują niczyjej pracy. Zwyczajnie brak słów", "Brak słów", "Niestety... ludzie mają sobie za nic czyjąś własność..." - czytamy.
Na razie nie wiadomo, kto odpowiada za zniszczenia. Właścicielka plantacji liczy jednak, że sprawca zostanie ustalony.