Są wielkości Jowisza i rzadsze niż wata cukrowa. Zaskoczyły astronomów

Astronomowie opisali dwa wyjątkowo lekkie światy znajdujące się poza Układem Słonecznym. Jak podaje PAP, TOI-791 b i TOI-791 c mają rozmiary podobne do Jowisza, ale są od niego ok. 30 razy rzadsze.

Wizualizacja TOI-799 bWizualizacja TOI-799 b
Źródło zdjęć: © NASA
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • TOI-791 b i TOI-791 c mają rozmiary zbliżone do Jowisza, ale znacznie niższą gęstość.
  • Obie planety krążą wokół gwiazdy typu F7 oddalonej o nieco ponad 1 tys. lat świetlnych od Ziemi.
  • Naukowcy chcą sprawdzić ich atmosfery dzięki obserwacjom z użyciem Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba.

TOI-791 b i TOI-791 c krążą wokół gwiazdy karłowatej typu F7 w południowym gwiazdozbiorze Ryby Latającej. Układ znajduje się nieco ponad 1 tys. lat świetlnych od Ziemi. Według PAP oba światy należą do bardzo rzadkiej grupy egzoplanet, które przy dużych rozmiarach mają wyjątkowo małą gęstość.

Najlepiej pokazują to konkretne pomiary. Gęstość TOI-791 b wynosi 0,038 g na centymetr sześcienny, a TOI-791 c 0,047 g na centymetr sześcienny. Dla porównania Jowisz ma 1,33 g na centymetr sześcienny. - Planety są więc rzadsze od waty cukrowej – podkreślają naukowcy, cytowani przez PAP.

Zdjęcia satelitarne nie kłamią. Tak wygląda Krym po serii ataków

Mogły powstać w tym samym czasie

Naukowcy zakładają, że obie planety powstały w tym samym czasie z tego samego dysku gazowo-pyłowego. Dziś pozostają w rezonansie 5:3, co oznacza, że gdy planeta wewnętrzna kończy pięć orbit, zewnętrzna wykonuje niemal dokładnie trzy obiegi. Taki układ wywołuje wzajemne przyciąganie i przesunięcia momentów tranzytów.

Znamy zaledwie garstkę takich superpuchatych planet, a znalezienie dwóch w tym samym układzie jest jeszcze rzadsze. Ich skrajnie małe gęstości czynią je fascynującymi obiektami do badań nad tym, jak układy planetarne powstają i ewoluują - mówi dr George Dransfield z University of Oxford, główna autorka pracy opublikowanej w piśmie "Monthly Notices of the Royal Astronomical Society".

Osiem lat obserwacji i udział wolontariuszy

Oba obiekty najpierw zauważyli wolontariusze biorący udział w projekcie Planet Hunters TESS. Kandydatki na planety wskazano odpowiednio w 2019 i 2023 r. po analizie danych z satelity NASA. Rozmiary wyliczono z tranzytów na tle gwiazdy, a masy określono dzięki obserwacji wzajemnych oddziaływań grawitacyjnych.

Całe odkrycie wymagało ośmiu lat obserwacji. Ważną rolę odegrał teleskop ASTEP na stacji Concordia na Antarktydzie, gdzie zimowa ciemność pozwoliła śledzić tranzyty trwające ponad 11 godzin. Astronomowie nadal sprawdzają, jak powstały tak lekkie planety, i proponują kolejne badania z użyciem Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba.

Wybrane dla Ciebie