Są winni śmierci 9-miesięcznej Nadii. Sami chcą poddać się karze

We wtorek sąd rejonowy rozpatrywał sprawę śmierci jednej z 9-miesięcznych bliźniaczek z Koszalina (woj. zachodniopomorskie). Matka Nadii oraz jej partner przyznali się do zarzucanych im czynów. Oboje chcą dobrowolnie poddać się karze. Wyrok zostanie ogłoszony już w najbliższy piątek.

 Matka 9-miesięcznej dziewczynki i jej partner chcą dobrowolnie poddać się karze
Źródło zdjęć: © PAP | Piotr Kowala
Malwina Witkowska

Aleksandra T., matka 9-miesięcznej Nadii została oskarżyła o narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, mając obowiązek opieki nad nią.

Oskarżona, wiedząc, że małoletnia Nadia co najmniej dwukrotnie uległa urazowi głowy w okresie od 8 do 9 listopada 2021 r. na skutek upadku z przewijaka na podłogę z wysokości 75,5 cm, zaniechała natychmiastowego udania się do lekarza, w celu zbadania i zdiagnozowania - przedstawił zarzuty prok. Łukasz Wojtukowicz.

Ponadto matka Nadii nie poinformowała o doznanym urazie lekarza pediatry w trakcie wizyty w przychodni 10 listopada 2021 r. Tym samym, doprowadziła do nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nagranie z przejazdu kolejowego. "Pośpiech, brawura i głupota". Apel kolejarzy na wakacje

Partner kobiety, Krzysztof I. nie udzielił dziecku pomocy. W ocenie prokuratury, oskarżony miał świadomość pogarszającego się stanu zdrowia jednej z 9-miesięcznych bliźniaczek, a mimo to nie wezwał karetki pogotowia, nie pojechał z nią do lekarza.

Nie żyje 9-miesięczna Nadia

Aleksandra T. wezwała pogotowie dopiero, gdy jej córeczka była już nieprzytomna. Dziecko trafiło do szpitala w Koszalinie w stanie krytycznym, mając m.in. pęknięcie potylicy czaszki, obustronny krwiak sierpa mózgu oraz krwiak podtwardówkowy w okolicy skroniowej.

Pomimo wysiłków lekarzy, dziewczynka zmarła w szpitalu 29 listopada 2021 r. To właśnie lekarze poinformowali prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez opiekunów dziecka.

We wtorek w sądzie oboje oskarżeni, przyznali się do zarzucanych czynów, nie chcieli składać wyjaśnień, wyrazili chęć dobrowolnego poddania się karze. Warunki przedstawili obrońcy oskarżonych. "Dla mnie to trauma do końca życia" – powiedziała w sądzie 35-letnia Aleksandra T.

Dobrowolnie chcą poddać się karze

Obrońca matki dziecka wniósł o wymierzenie oskarżonej kary roku i 6 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności, zaliczenie okresu zatrzymania i tymczasowego aresztowania na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności oraz o zwolnienie z kosztów sądowych i opłat.

W przypadku oskarżonego Krzysztofa I., wniesiono o wydanie dla niego kary grzywny w wymiarze 150 stawek dziennych po 30 zł każda, zaliczenie na poczet orzeczonej kary okres rzeczywistego pozbawienia wolności, zwolnienie z kosztów i niewymierzanie opłaty.

Przewodnicząca rozprawie sędzia Monika Rutkowska-Żebryk przychyliła się do wniosków oskarżonych o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzenia postępowania dowodowego. Prokurator wniósł o uznanie oskarżonych winnych zarzucanych im czynów i wymierzenie kar w ustalonym wymiarze. Wyrok sąd wyda w piątek.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 17.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 17.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Płacą, by rekruterzy znaleźli im pracę. Nowy trend z USA
Płacą, by rekruterzy znaleźli im pracę. Nowy trend z USA
Miała być tylko jazda na nartach… Filmik ze stoku hitem sieci
Miała być tylko jazda na nartach… Filmik ze stoku hitem sieci
W Środę Popielcową do kościoła? Ksiądz nie ma wątpliwości
W Środę Popielcową do kościoła? Ksiądz nie ma wątpliwości
Tragedia w Alpach. Nie żyje Polak
Tragedia w Alpach. Nie żyje Polak
47-latek nękał policjantkę. Wiemy, co go teraz czeka
47-latek nękał policjantkę. Wiemy, co go teraz czeka
To miał być rutynowy zabieg. Potem walczyli o życie Kingi
To miał być rutynowy zabieg. Potem walczyli o życie Kingi
GOPR uratowało turystkę. Akcja trwała ponad pięć godzin
GOPR uratowało turystkę. Akcja trwała ponad pięć godzin
Putin zdemaskowany. Zdradził go zwiędły liść
Putin zdemaskowany. Zdradził go zwiędły liść
Dramatyczne chwile pod Krakowem. Miesięczne dziecko się zadławiło
Dramatyczne chwile pod Krakowem. Miesięczne dziecko się zadławiło
Idą na rekord. Tylu pasażerów chce przewieźć LOT
Idą na rekord. Tylu pasażerów chce przewieźć LOT
Kość słonia spod Kordoby. Badacze: ślad wojen punickich i armii Hannibala
Kość słonia spod Kordoby. Badacze: ślad wojen punickich i armii Hannibala