Samochód koziołkował na autostradzie. Nagranie kierowcy z A4 

Makabryczny wypadek na autostradzie A4. Kierowca podczas zmiany pasa ruchu wypadł z trasy i z impetem przekoziołkował do rowu. Wszystko nagrała samochodowa kamera dziennikarza "Tygodnika Podhalańskiego".

 Wypadek na A4
Źródło zdjęć: © Facebook | Tygodnik Podhalański

"Tak wzywaliśmy pomoc po wypadku na autostradzie A4 między Brzeskiem a Krakowem" - piszą pod zamieszczonym w mediach społecznościowych nagraniu pracownicy Tygodnika Podhalańskiego.

Filmik wrzucony w media społecznościowe przez pracownika Tygodnika Podhalańskiego to nagranie dla ludzi o wyjątkowo mocnych nerwach. Widać na nim w realnym czasie jak auto podczas zmiany pasa ruchu nagle wypada z trasy, a kierowca traci panowanie nad samochodem i koziołkuje w czeluść.

Wygląda to jakby w rozpadającym się na kawałki samochodzie w zupełnej ciemności dochodziło do małych wybuchów. Poruszony widokiem kierowca zatrzymuje samochód na światłach awaryjnych i opuszcza pojazd, by sprawdzić stan kierowcy auta biorącego udział w wypadku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Robotnicy na torach przed rozpędzonym pociągiem. Nagranie maszynisty z Rosji

Niewiele osób zatrzymuje się na odcinku między Brzeskiem a Krakowem by sprawdzić stan poszkodowanego w wypadku. Chwilę później zaczyna padać siarczysty deszcz, a na nagraniu słychać rozmowę pracownika TP z dyspozytorką numeru alarmowego.

Mężczyzna informuje dyspozytorkę, że w samochodzie był jedynie kierowca, a auto koziołkowało zjeżdżając prosto w rów. Ta po ustaleniu szczegółów informuje, że na miejsce wysyła karetkę pogotowia oraz policyjny patrol.

Jednak godna pochwały akcja dziennikarza nie u wszystkich wzbudza oczekiwany entuzjazm. Niektórzy komentujący w sieci zwracają uwagę na zatrzymany na awaryjnych światłach samochód.

Nigdy nie zatrzymuj swojego auta w taki sposób, zabezpieczenie miejsca wypadku to nie ochrona "własnym ciałem". Dobry ratownik to żywy ratownik - pisze jeden z czytelników Tygodnika.

Nie brakuje jednak też głosów wsparcia i podziwu dla udzielającego pomocy kierowcy. "Najgorsze jest to że tylko zatrzymał się ten pan i jeszcze jedno auto na awaryjkach. Szacun dla Pana i dla drugiego, którzy się zatrzymali i pomogli.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Taki widok na 145. km autostrady A1. Utrudnienia dla kierowców
Taki widok na 145. km autostrady A1. Utrudnienia dla kierowców
Poruszające słowa Jurka Owsiaka o Litewce. "Nie miałem pojęcia, że był posłem"
Poruszające słowa Jurka Owsiaka o Litewce. "Nie miałem pojęcia, że był posłem"
Wzruszający widok. Tak wyglądało miejsce wypadku Litewki w dniu pogrzebu
Wzruszający widok. Tak wyglądało miejsce wypadku Litewki w dniu pogrzebu
Jak sadzić chrzan? Pamiętaj o tej zasadzie
Jak sadzić chrzan? Pamiętaj o tej zasadzie
Skazali ją za cudzołóstwo. Dramat Włoszki w Egipcie. "Boję się"
Skazali ją za cudzołóstwo. Dramat Włoszki w Egipcie. "Boję się"
Pogrzeb Litewki. Poruszające słowa księdza. "Złość, gniew, ból"
Pogrzeb Litewki. Poruszające słowa księdza. "Złość, gniew, ból"
Tak chce uhonorować Litewkę. Jezuita Grzegorz Kramer ma propozycję
Tak chce uhonorować Litewkę. Jezuita Grzegorz Kramer ma propozycję
Ponad 600 litrów rozpuszczalników w lesie. Strażacy zabezpieczyli teren
Ponad 600 litrów rozpuszczalników w lesie. Strażacy zabezpieczyli teren
Nie mogła wejść do mieszkania. w środku 5-latka. Wstrząsający finał
Nie mogła wejść do mieszkania. w środku 5-latka. Wstrząsający finał
Śmierć Litewki. Prawnik: "Nagonka" i "lincz". Kierowca dostał ochronę
Śmierć Litewki. Prawnik: "Nagonka" i "lincz". Kierowca dostał ochronę
Mieli "wysadzić się w powietrze". Kim Dzong Un mówi o "szczycie lojalności"
Mieli "wysadzić się w powietrze". Kim Dzong Un mówi o "szczycie lojalności"
Andrzej Poczobut chce wrócić na Białoruś. "Ryzyko uwięzienia jest bardzo duże"
Andrzej Poczobut chce wrócić na Białoruś. "Ryzyko uwięzienia jest bardzo duże"