Źródło wideo: © o2pl
oprac. Anna Wajs-Wiejacka
Sceny rodem ze znanej komedii. "Dzień jak co dzień na Podhalu"
Awantura jak z kultowej komedii, ale wydarzyła się naprawdę. W Nowym Targu sąsiedzki konflikt przerodził się w ostrą sprzeczkę, do której wezwano policję. Emocji nie brakowało, a funkcjonariusze jeszcze przed przyjazdem mieli swoje podejrzenia, co jest zarzewiem sporu.
Zgłoszenie było poważne – kobieta poinformowała, że sąsiad chce ją pobić. Mundurowi, jadąc na miejsce, spodziewali się jednak, że chodzi o dobrze znany w takich sytuacjach problem. – Dzień jak co dzień na Podhalu. Moja droga i nikogo innego – skwitował jeden z policjantów.
Na miejscu szybko wyszło na jaw, że chodzi o nowo powstającą drogę, która – według zgłaszającej – "weszła" na teren jej działki. Wkrótce pojawili się przedstawiciele drugiej strony sporu i atmosfera zrobiła się naprawdę gorąca.
Jak zakończyła się ta sąsiedzka potyczka i co dokładnie wydarzyło się na miejscu? Zobaczcie fragment "Policjantów z sąsiedztwa".
Źródło artykułu: o2pl