Sędzia uczestniczyła w śmiertelnym wypadku. Prokuratura komentuje
- Nie możemy jeszcze przesądzać o winie w przypadku tego zdarzenia - mówi o2.pl prok. Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. W poniedziałek (15 czerwca) doszło do śmiertelnego wypadku w Świdniku. 49-letnia kobieta, która jest sędzią, potrąciła 83-letniego mężczyznę. Pieszy zmarł następnego dnia w szpitalu.
Do wypadku z udziałem sędzi Sądu Rejonowego Lublin-Wschód doszło w poniedziałek (15 czerwca) w godzinach porannych na przejściu dla pieszych przy ul. Niepodległości w Świdniku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 49-latka prowadząca osobowe auto uderzyła w 83-letniego pieszego.
Mężczyzna trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami. Zmarł dzień później. Śledczy natychmiast podjęli działania zmierzające do wyjaśnienia sprawy. Jak informuje o2.pl prok. Marcin Kozak, 49-latka współpracowała ze służbami. Dobrowolnie poddała się badaniu alkomatem oraz udzieliła odpowiedzi na zadawane przez policjantów pytania.
Na miejscu zdarzenia był prokurator z Prokuratury Rejonowej w Świdniku, która prowadzi na razie tę sprawę. Działania wstępne prowadził też biegły z zakresu ruchu drogowego i rekonstrukcji wypadków. Ustali on m.in. prędkość z jaką poruszał się pojazd uczestniczący w zdarzeniu. Pani sędzia cały czas była obecna na miejscu zdarzenia. Poddała się badaniu trzeźwości, które było negatywne. Nie miała obrażeń, z którymi trzeba by jechać do szpitala. W pełni współpracowała - mówi o2.pl prok. Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Śledczy na razie nie przesądzają o winie kobiety. Trwa zbieranie materiału.
Postępowanie prowadzone jest w sprawie. Dopiero gdy zostanie zebrany materiał dowodowy pozwalający na rozstrzygnięcie ewentualnej winy, mogą zostać postawione ewentualne zarzuty. Nie możemy jeszcze przesądzać o winie w przypadku tego zdarzenia - wskazuje w rozmowie z o2.pl prok. Kozak.
Dzisiaj (19 czerwca) odbędzie się zlecona przez śledczych sekcja zwłok 83-latka. Odpowie ona na pytanie, w jaki sposób zmarł mężczyzna. Prok. Kozak wskazuje, że będzie ona miała pogłębiony charakter.
Z pewnością dzisiejsze wyniki wstępne nie odpowiedzą na pytanie, jak konkretnie doszło do wypadku - tłumaczy śledczy w rozmowie z o2.pl.
W przypadku, gdy prokuratura zdecyduje się na postawienie ewentualnych zarzutów sędzi, konieczne będzie wnioskowanie o zdjęcie immunitetu. Decyzję o tym podejmie Sąd Najwyższy.
Przed reformą wymiaru sprawiedliwości (wprowadzoną przez rząd Prawa i Sprawiedliwości w 2022 roku - przyp. red.) kwestię immunitetu sędziego rozstrzygał sąd dyscyplinarny przy sądzie apelacyjnym. Tam składaliśmy wnioski. W przypadku tej sprawy konieczne będzie złożenie wniosku do Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Dopiero Sąd Najwyższy może zdecydować o zdjęciu immunitetu z 49-letniej sędzi - tłumaczy o2.pl prok. Kozak.
Prokuratura Okręgowa w Lublinie informuje też, że śledztwo będzie prowadzić inna jednostka. Dlaczego? Śledczy współpracują z Sądem Rejonowym Lublin-Wschód w Lublinie z siedzibą w Świdniku, gdzie pracuje 49-letnia sędzia, która prowadziła auto. Konieczne jest więc zachowanie obiektywności postępowania. Na razie jednak nie wiadomo jeszcze, do jakiej jednostki trafi sprawa.