Seul reaguje po incydentach z dronami. Śledztwo i zapowiedź władz
Władze Korei Płd. wszczęły śledztwo wobec trzech cywilów po lotach dronów nad Koreę Płn. Rząd zapowiedział przywrócenie strefy zakazu lotów przy granicy.
Najważniejsze informacje
- Trzech cywilów jest objętych śledztwem za cztery loty dronów nad Koreę Płn. między wrześniem 2025 r. a styczniem br.
- Seul planuje przywrócić strefę zakazu lotów z porozumienia wojskowego z 19 września 2018 r.
- Rząd chce zaostrzyć kary: do roku więzienia lub 10 mln wonów grzywny za nieautoryzowane loty w strefie buforowej.
W Seulu zaostrzają kurs po serii nieautoryzowanych lotów bezzałogowców nad granicę. Minister ds. zjednoczenia Czung Dong Jung zapowiedział działania mające ograniczyć ryzyko incydentów i napięć z Pjongjangiem. Jak podała Polska Agencja Prasowa, śledczy badają wątki powiązań podejrzanych z oficerami wywiadu oraz możliwe naruszenie prawa lotniczego i działanie na korzyść wroga. W tle wraca temat zawieszonego porozumienia wojskowego z 2018 r.
Kluczowa decyzja rządu dotyczy ponownego uruchomienia strefy zakazu lotów przy granicy, przewidzianej w umowie z 19 września 2018 r. Dokument miał wyciszyć działania w pasie buforowym, w tym operacje lotnicze. Obie stolice zawiesiły jednak postanowienia w latach 2023–2024, gdy narastały wzajemne oskarżenia o prowokacje. Minister podkreślił, że władze chcą prewencyjnie przejrzeć zasady i wrócić do reżimu ograniczeń.
Jasny sygnał dla wrogów. Korea Południowa poderwała F-35
Wspólnie z władzami wojskowymi dokonamy prewencyjnego przeglądu i będziemy dążyć do przywrócenia porozumienia wojskowego z 19 września, w tym wyznaczenia strefy zakazu lotów - oświadczył Czung Dong Jung, dodając, że rząd „wyraża ubolewanie” z powodu dotychczasowych incydentów związanych z dronami.
Śledztwo w sprawie cywilów i ostrzeżenia z Pjongjangu
Według ustaleń przekazanych przez rząd, trzech cywilów miało czterokrotnie wysyłać bezzałogowce ponad linię rozgraniczenia między wrześniem 2025 r. a styczniem br. Dwa drony, o których pisały media reżimowe, spadły na terytorium Korei Płn., a dwa wróciły do Korei Płd.
Administracja prezydenta Korei Płd. Li Dze Mjunga zapowiada jednocześnie ostrzejsze sankcje za nieautoryzowane loty w strefie buforowej. Chodzi o podniesienie kar do roku więzienia lub 10 mln wonów grzywny (ok. 6,9 tys. USD). Rząd argumentuje, że takie kroki mają sprzyjać deeskalacji i odbudowie zaufania wojsk po obu stronach granicy.
Polityczne tło i eskalacja napięć
Relacje między Seulem a Pjongjangiem mocno pogorszyły się za rządów prezydenta Jun Suk Jola, odsuniętego w kwietniu 2025 r. Prokuratura oskarża go obecnie o zlecenie wysłania 18 wojskowych dronów, m.in. nad siedzibę partii w Pjongjangu, co miało sprowokować kryzys i uzasadnić wprowadzenie stanu wojennego. Z kolei Kim Jo Dzong, siostra Kim Dzong Una, ostrzegła w zeszłym tygodniu, że powtórzenie prowokacji doprowadzi do "strasznej sytuacji". To deklaracje podnoszące temperaturę sporu i ryzyko błędnej kalkulacji.
Źródło: PAP