Porównał armie NATO i Korei Północnej. Druzgocąca ocena
Jurij Fedorenko, dowódcy pułku systemów bezzałogowych, porównał armię Korei Północnej z wojskami NATO. Jak twierdzi cytowany przez agencję Unian wojskowy, to armia KRLD jest lepiej przygotowana do współczesnej wojny niż siły Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Dowódca 429. Samodzielnego Pułku Systemów Bezzałogowych "Achilles" Jurij Fedorenko twierdzi, że siły zbrojne Korei Północnej są lepiej przygotowane do wymagań współczesnej wojny niż armia NATO. Jego uwagi cytuje ukraińska agencja Unian. Zdaniem Fedorenki wojska Kim Dzong Una zdobywają doświadczenie na froncie ukraińskim, czego armie państw zachodnich nie są w stanie zrekompensować żadnymi środkami finansowymi.
Fadorenko nawiązał do informacji o ćwiczeniach Hedgehog w Estonii z maja 2025 roku, gdzie wojska ukraińskie miały rozbić oddziały NATO. Zdaniem wojskowego Koreańczycy przećwiczyli obronę przeciwko systemom dronowym w obwodzie kurskim w praktyce, podczas gdy wojska Sojuszu bazowały na przestarzałych scenariuszach.
Żołnierze z Korei Północnej stanęli do walki, wykonali powierzone im zadanie, stracili dużą liczbę swoich wojskowych, ale ich oficerowie i podoficerowie mają doświadczenie w tym, jak najskuteczniej wykorzystywać bezzałogowce i jak im przeciwdziałać - uważa Fedorenko.
Według jego oceny północnokoreańscy wojskowi zintegrowali realne doświadczenia z frontu ze swoimi programami szkoleniowymi, co czyni ich "wielokrotnie silniejszymi" w przeciwdziałaniu nowoczesnym technologiom. Jurij Fedorenko wspomniał także, że członkowie NATO, w tym USA, przez wiele lat nie prowadzili żadnej wojny na swoim terenie. Dodał, że bezzałogowce zmieniły kompletnie pole walki, a wojska NATO nie są przygotowane na ich neutralizację za pomocą tańszych środków, niż rakiety.
Czy w warunkach wojny możemy zestrzeliwać… drony warte 50 tysięcy dolarów rakietami kosztującymi 2 miliony dolarów? Nie, nie możemy - przyznał Fedorenko.
Ukrainiec argumentował również, że zachodni przemysł nie jest w stanie wyprodukować wystarczającej liczby rakiet do niszczenia bezzałogowców w tym momencie. Kluczowe jednak z jego perspektywy jest doświadczenie którego, zdaniem Fedorenki, nie da się uzyskać bez udziału w bezpośredniej walce.