Skąd wzięły się polskie nazwy miesięcy?

Polskie nazwy miesięcy kryją w sobie ślady dawnych Słowian, ich zwyczajów i obserwacji natury. Opisują kwitnienie lip, żniwa czy mrozy.

"W czerwcu", obraz pędzla Lauritsa Andersena Ringa, 189 "W czerwcu", obraz pędzla Lauritsa Andersena Ringa, 1899
Źródło zdjęć: © Licencjodawca

Polskie nazwy miesięcy należą do najbarwniejszych w Europie i w przeciwieństwie do wielu języków zachodnich nie wywodzą się z łaciny. Podczas gdy Francuzi mówią o janvier, a Niemcy o Januar, Polacy używają słów, które brzmią jak opowieść o naturze, rolnictwie i rytmie dawnych prac wiejskich. Miesiące w języku naszych przodków były jak kalendarz przyrody. Nie wskazywały numeru w roku, lecz opisywały to, co dzieje się wokół człowieka.

Styczeń – rozpoczyna rok nazwą zagadkową. Według jednej z teorii pochodzi od stykania się starego i nowego roku. Inna, bardziej ludowa, wiąże go z tykami, czyli drewnianymi żerdziami przygotowywanymi zimą. To czas, gdy świat zastyga, a człowiek zaczyna nowy cykl prac.

Luty – jest miesiącem srogim i mroźnym, co widać już w samej nazwie. Dawne słowo luty oznaczało okrutny i ostry. Zima była w przeszłości realnym zagrożeniem dla ludzi i zwierząt, dlatego nazwa dobrze oddaje charakter tego czasu. Używane były również inne nazwy tego miesiąca: strąpacz (bo drogi strzępi, czyli mrozi), gromnicznik (od święta Matki Boskiej Gromnicznej obchodzonego 2 lutego).

Marzec – to wyjątek, bo jako jeden z dwóch miesięcy ma nazwę łacińską, pochodzącą od Martius, miesiąca poświęconego bogu Marsowi. Jednak w polszczyźnie długo równolegle funkcjonował brzezień, nawiązujący do brzóz, które o tej porze roku budzą się do życia i zaczynają puszczać soki.

Kwiecień – to miesiąc kwitnienia, co oddaje jego bardzo przejrzysta nazwa. Nasi przodkowie używali też określenia łżykwiat, odnoszącego się do kwiatów, które potrafiły zakwitnąć zbyt wcześnie i zostać oszukane przez pogodę.

Maj – również ma korzenie łacińskie, Maius, bogini przyrody. ale dawniej mówiono o nim trawień. Był to czas intensywnego wzrostu traw i wypędzania bydła na pastwiska. Przyroda wchodziła wtedy w pełnię świeżości.

"W czerwcu", obraz pędzla Lauritsa Andersena Ringa, 189
"W czerwcu", obraz pędzla Lauritsa Andersena Ringa, 189 © Licencjodawca

Czerwiec – zawdzięcza swoją nazwę owadowi czerwcu polskiemu, z którego pozyskiwano cenny barwnik. Handel nim był ważnym elementem gospodarki na ziemiach polskich. Miesiąc ten oznacza więc czas pełni życia i intensywnych prac polowych.

Lipiec – w lipcu kluczowa była lipa. Jej kwitnienie miało znaczenie zarówno gospodarcze, jak i symboliczne. Lipa była drzewem związanym z lecznictwem, bartnictwem i wierzeniami ludowymi.

Sierpień – to miesiąc żniw, a jego nazwa pochodzi od sierpa, podstawowego narzędzia używanego podczas zbiorów. Był to okres ciężkiej pracy, ale także obfitości, bo od plonów zależało przetrwanie zimy.

Wrzesień – bierze nazwę od wrzosów kwitnących na polach i wzgórzach. Fioletowe kobierce były znakiem nadchodzącej jesieni. Dawne nazwy jak rujan czy jesiennik także podkreślały tę przemianę.

Pokrój rośliny kwitnącej
Pokrój rośliny kwitnącej © Licencjodawca | CC BY 2.5, fot.Willow

Październik – wywodzi się od paździerzy, czyli odpadków z obróbki lnu i konopi. To właśnie wtedy przygotowywano włókna do dalszych prac i była to czynność wymagająca czasu oraz wysiłku. Obok października, na określenie tego miesiąca, mieliśmy takie nazwy, jak: paździerzec, paździerzeń, pościernik i winnik (w tym okresie zbierano ostatnie winogrona).

Przeczytaj także: Magiczne zwierzęta Słowian

Listopad – jest bardzo dosłowny. To czas opadania liści i wyciszenia przyrody. Jest to miesiąc kojarzony z melancholią i wyraźnym zakończeniem sezonu wegetacyjnego.

Grudzień – natomiast pochodzi od grudy, czyli twardej zamarzniętej ziemi. Dawni Polacy używali też nazw prosiniec lub godnik, odnoszących się do zimowego przesilenia i pierwszego oczekiwania na powrót światła.

Wybrane dla Ciebie
Pracował na linii kolejowej. Koszmarny finał
Pracował na linii kolejowej. Koszmarny finał
Wartownik zginął pod bazą w Dęblinie. Jest nagranie
Wartownik zginął pod bazą w Dęblinie. Jest nagranie
Dziewięć ofiar, w tym sześcioro dzieci. Tragedia w Kolumbii Brytyjskiej
Dziewięć ofiar, w tym sześcioro dzieci. Tragedia w Kolumbii Brytyjskiej
8-latka spadła z kilku metrów. Dramat w galerii handlowej
8-latka spadła z kilku metrów. Dramat w galerii handlowej
Dwa lata omijała mandarynki. Polka się złamała. Oto efekt
Dwa lata omijała mandarynki. Polka się złamała. Oto efekt
W Warszawie powstał "ptakomat". To pierwszy taki punkt w Polsce
W Warszawie powstał "ptakomat". To pierwszy taki punkt w Polsce
Nocny patrol. Nagle pojawiła się wataha
Nocny patrol. Nagle pojawiła się wataha
Amerykanie wprost o miłości. To zaskoczenie
Amerykanie wprost o miłości. To zaskoczenie
Europa musi się bronić? Wymienili pięć wariantów
Europa musi się bronić? Wymienili pięć wariantów
Obrzydliwe. Robiła to bez rękawiczki. Nagranie z Biedronki
Obrzydliwe. Robiła to bez rękawiczki. Nagranie z Biedronki
Krzyżówka motoryzacyjna. Znasz odpowiedź na piąte pytanie?
Krzyżówka motoryzacyjna. Znasz odpowiedź na piąte pytanie?
Cała prawda o kleszczach. Ekspertka mówi wprost
Cała prawda o kleszczach. Ekspertka mówi wprost