Skandal na pogrzebie. Prowadząca ujawnia, co zrobiła rodzina
Śmierć bliskiej osoby powinna być momentem zadumy, zjednoczenia i wzajemnego wsparcia. Tymczasem w Stalowej Woli konflikt rodzinny osiągnął apogeum tuż przed ceremonią pogrzebową. "Skandal. To jest sytuacja niewyobrażalna!" - komentuje oburzona sytuacją Aneta Dobroch, mistrzyni ceremonii pogrzebowej, która prowadziła uroczystość.
Źródło zdjęć: © Facebook