Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Ewelina Kolecka
|

Skandal w Sanoku. Radna PiS aresztowana. Policja zatrzymała w sumie 6 osób

532
Podziel się:

Do zatrzymania urzędniczki doszło w województwie podkarpackim. Grażyna R.-C. ze Starostwa Powiatowego w Sanoku miała udostępniać osobom niepowołanym dane z bazy urzędu. Poza R.-C. aresztowano pięć innych osób.

Skandal w Sanoku. Radna PiS aresztowana. Policja zatrzymała w sumie 6 osób
Urzędniczka z Sanoka trafiła do aresztu (Pixabay, falco)

Jak podaje "Fakt", Grażyna R.-C. pracowała w wydziale komunikacji. 56-letnia urzędniczka dysponowała dostępem do danych osób, które rejestrowały samochody. Jest także radną Prawa i Sprawiedliwości w radzie miejskiej, gdzie pełni rolę przewodniczącej jednej z komisji.

Skandal w Starostwie Powiatowym w Sanoku. Grażyna R.-C. kupczyła danymi?

Według ustaleń "Gazety Wyborczej" Grażyna R.-C. jest podejrzewana o to, że przekazywała dane właścicieli samochodów osobom prowadzącym działalność ubezpieczeniową. W konsekwencji ubezpieczyciele kontaktowali się z klientami urzędu, proponując zawarcie umów –w tym na obowiązkowe ubezpieczenia.

Policja do tej pory zatrzymała w sprawie łącznie sześć osób, z czego pięcioro stanowią mieszkańcy powiatu sanockiego, a jedna leskiego. Są w wieku od 27 do 56 lat. "GW' podaje, że większość jest spokrewniona lub spowinowacona z Grażyną R.-C.

Zobacz także: Zobacz też: Żółte strefy w całej Polsce. Jakie obostrzenia obowiązują?

W sprawie zabrał głos Sebastian Niżnik, były starosta. Jak przyznał, w okresie pełnienia przez niego kadencji otrzymywał skargi na zachowanie Grażyny R.-C. W 2011 roku okazało się, że osoby rejestrujące nowe samochody natychmiast otrzymywały ofertę od ubezpieczycieli z agencji zaprzyjaźnionej z R.-C.

Niżnik zdecydował się wówczas wyciągnąć konsekwencję wobec urzędniczki i przeniósł ją na inne stanowisko. Jak wyjaśnił, do zwolnienia Grażyny R.-C. nie doszło tylko dlatego, że nikt nie zgodził się na pełnienie funkcji świadka w sprawie. Urząd nie dysponował również wystarczająco silnymi dowodami.

To nie była pierwsza skarga, ale ta przesądziła o tym, że przeniosłem tę panią na inne stanowisko. Nikt nie chciał być świadkiem w tej sprawie, a bez mocnego dowodu przegralibyśmy sprawę w sądzie pracy – wyjaśnił Sebastian Niżnik w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Grażyna R.-C. oraz pozostali zatrzymani będą musieli odpowiedzieć za przekroczenie uprawnień oraz niedopełnienie obowiązków funkcjonariusza publicznego. Grozi im nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Troje aresztowanych na wniosek prokuratury spędzi trzy miesiące w areszcie. Wobec pozostałych zaprowadzono dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju oraz wpłatę poręczenia majątkowego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(532)
Europejka
2 lata temu
No i kolejny przykład jak działa pisowska mafia . I wszyscy o tym wiedzą tylko boją się brylantami. Napluc na te polskie puste głowy które swoim głosowaniem , za pincset plus , dały swoje przyzwolenie na kradzież prywatnego i narodowego majątku. To jest dla mnie zagadka co kieruje moimi Rodaka , że ten nie/rząd dalej ma się dobrze
obywatel
2 lata temu
Jak widać po raz kolejny,że w PRAWIE i SPRAWIEDLIWOŚCI za grosz ani prawa ani sprawiedliwości.
program
2 lata temu
Rodzina na Swoim
marek 13
2 lata temu
Rozporządzenia przychodzą z góry,tylko rodziny pis na swoim.
szkoda gadac
2 lata temu
i o co tyle krzyku? czy cos ukradła lub zdefraudowała? a jak są telefony w sprawie sprzedaży innych usług/rzeczy to skąd osoby dzwoniące mają nr tel.?
antypis
2 lata temu
Przecież to było dla dobra Polski! Celem PiS, czyli najwspanialszej i najukochańszej partii "prawdziwych polaków" jest dobro Polski katolickiej, wiernej nauczaniu Kościoła, i tylko tylko tak postępuje.
prawo rp
2 lata temu
A Schetyna i Tusk nadal na wolności
prawda
2 lata temu
Wyborcza i wiarygodność...
tarka
2 lata temu
Niestety. Handel danymi odbywa się w wielu urzędach. Każdy obywatel dostaje dziesiątki telefonów od tych, którym nigdy numeru nie podawał. Za takie przestępstwa, kradzieży, powinny być b. wysokie kary. Tak jest w wielu hurtowniach, przedsiębiorstwach. A mi odmówiono kopii umowy , którą zawarłam. Zgubiłem mój egzemplarz. Niestety, pani mediator powiedziała, że jest ochrona danych i kopii dostać nie mogę. Mam dane osoby z którą zawierałem umowę na innych dokumentach. I co z tego. Pani nie dała się przekonać:( Straciłem dużo pieniędzy:(
pytanko2
2 lata temu
Rodzina PiS na swoim .... i co ? zdziwieni ??? Tak żeście wybrali
pytanko
2 lata temu
Rodzina PiS na swoim .... co ? zdziwieni ??? Tak żeście wybrali
pull
2 lata temu
Pochodzę z Sanoka, że to miasto pisowskiej hołoty to wiadomo nie od dziś.
maq
2 lata temu
Parafrazując Beatkę "te dane im się poprostu należały"
Marek
2 lata temu
Mafijny proceder... .ręka myje rękę,pod latarnią najciemniej jest... .
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić