Skandal w Teatrze Narodowym. Dyrektor zgwałcił chłopca?

W Grecji zawrzało. Były dyrektor Teatru Narodowego Grecji, Dimitris Lignadis, został aresztowany w Atenach w związku z zarzutem zgwałcenia w 2010 r. 14-letniego chłopca. Jego adwokat twierdzi, że aktor jest niewinny.

Dimitris Lignadis w 2016Dimitris Lignadis w 2016
Źródło zdjęć: © Getty Images | Giorgos Georgiou

Od kilku tygodni Grecja próbuje stawić czoła licznym przypadkom nadużyć seksualnych w świecie artystycznym. W ciągu zaledwie paru tygodni do Helleńskiego Związku Aktorów wpłynęło ponad 1000 skarg ze strony kobiet i mężczyzn dotyczących molestowania seksualnego.

Wiele osób zaczęło głośno o tym mówić gdy 43-letnia dziś Sofia Bekatoru – grecka żeglarka sportowa, medalistka olimpijska i czterokrotna mistrzyni świata odważyła się publicznie wyjawić, że w młodości padła ofiarą nagabywania seksualnego ze strony jednego z ważniejszych działaczy Helleńskiego Związku Żeglarskiego.

Zła passa pedofila?

Dimitris Lignadis to wysoko ceniony w Grecji aktor. W lutym złożył rezygnację z kierowania czołową grecką sceną, skarżąc się na złą atmosferę.

Jak donoszą greckie media, były dyrektor Teatru Narodowego Grecji został aresztowany w Atenach w związku z zarzutem zgwałcenia w 2010 r. 14-letniego chłopca i wykorzystania seksualnego innego mężczyzny. W ślad za tym w prasie pojawiły się informacje o innych przypadkach wykorzystywania młodych adeptów sztuki scenicznej przez Lignadisa.

56-latek sam zgłosił się na policję po tym, gdy prokuratura wydała nakaz jego aresztowania. Dziennik Ekathimerini donosi, że aktor pozostanie w areszcie do czasu przesłuchania przez sąd.

Adwokat 56-latka twierdzi, że aktor jest niewinny, a zarzuty nie mają żadnych podstaw.

Piotr Zelt o Strajku Kobiet. Jest rozgoryczony tym, co robią kobietom

Wybrane dla Ciebie