Skandal w Ukrainie. Te samochody miały trafić do Sił Zbrojnych

Prokuratura na Wołyniu prowadzi śledztwo w sprawie handlu samochodami, które miały trafić do ukraińskiej armii jako pomoc humanitarna. Śledczy zabezpieczyli już pojazdy oraz dokumentację jednej z fundacji.

.Skandal w Ukrainie. Te samochody miały trafić do Sił Zbrojnych
Źródło zdjęć: © Facebook | Biuro Prokuratora Generalnego
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Śledczy na Wołyniu ujawnili sprzedaż aut wwożonych jako pomoc humanitarna dla armii - podaje OGP za „Ukrinform”.
  • Zabezpieczono 14 pojazdów, telefony, dokumenty fundacji i gotówkę. Auta zostały zatrzymane.
  • Postępowanie dotyczy przemytu pojazdów i użycia podrobionych dokumentów.

Jak informuje agencja Ukrinform, według śledczych jedna z fundacji charytatywnych sprowadzała auta z Unii Europejskiej, a następnie, zamiast przekazać je na front, wystawiała je na sprzedaż. Proceder polegał na czasowej rejestracji pojazdów na organizację, by uniknąć opłat.

W latach 2024–2026 na adres organizacji wjechało ok. 100 aut osobowych zadeklarowanych jako pomoc humanitarna. Część z nich trafiła na tymczasowy rejestr państwowy, po czym była sprzedawana na rynku.

W trakcie przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli 14 samochodów, telefony komórkowe, dokumenty fundacji, notatki oraz inne nośniki mogące potwierdzać nielegalną działalność.

Najprostszy sposób dbania o środowisko. Robi to aż 99 proc. Polaków

Skandal w Ukrainie. Zabezpieczono materiały

W domu dyrektora fundacji śledczy znaleźli ponadto sprzęt komputerowy, dokumentację i gotówkę. Na wniosek prokuratury wszystkie zabezpieczone auta objęto aresztem.

Sprzedaż odbywała się za gotówkę, co utrudniało sprawdzenie, skąd pochodziły pieniądze. Prokuratura analizuje teraz dokumenty i wiadomości zabezpieczone podczas przeszukań.

Postępowanie toczy się w kierunku przestępstw opisanych w ukraińskim Kodeksie karnym: przemytu samochodów (art. 201-4 par. 1) oraz użycia świadomie podrobionych dokumentów (art. 358 par. 4). Śledczy weryfikują pełną skalę procederu oraz listę osób, które mogły w nim uczestniczyć. Czynności mają wyjaśnić, ile aut faktycznie sprzedano i jakie były ścieżki dalszej dystrybucji.

Wybrane dla Ciebie