Skandaliczna decyzja ws. Ukrainy. ONZ "nie może znaleźć" dowodów

Zadziwiająca, niezrozumiała czy wręcz skandaliczna wydaje się decyzja Niezależnej Międzynarodowej Komisji Śledczej ONZ ds. Ukrainy. Zgodnie ze słowami jej szefa, wybitnego prawnika oraz sędziego Erika Møse, nie znaleziono dowodów na ludobójstwo, którego Rosjanie dopuszczają się na ludności cywilnej. Opinia publiczna jest oburzona, ale śledztwo trwa.

BUCHA, UKRAINE - 2022/09/02: A priest is seen reading a prayer for the repose of the souls of the innocent victims of Russian aggression. Burial of the remains of 13 unidentified and two identified people who were killed in the Buchan district during the Russian occupation. A few months after the de-occupation of the Bucha district, those bodies that were not identified were buried and marked with numbers at the cemetery in Bucha. According to the deputy mayor of Buch Mykhailyna Skoryk, a total of 419 people who were killed during the Russian occupation of the Buchan district were buried in the city. (Photo by Mykhaylo Palinchak/SOPA Images/LightRocket via Getty Images)ONZ nadal nie odważyła się nazwać rosyjskich zbrodni w Ukrainie ludobójstwem
Źródło zdjęć: © GETTY | SOPA Images

Organizacja Narodów Zjednoczonych powołała Niezależną Międzynarodową Komisję Śledczą ds. Ukrainy, by udokumentować koszmar ludności cywilnej w trakcie wojny i gromadzić dowody na zbrodnie Rosjan. Wiosną Komisja "doszła do wniosku, że na Ukrainie popełnione zostały zbrodnie wojenne". Dowodów było aż nadto.

Wówczas jej przedstawiciele przyznawali, że na okupowanych przez Rosję terenach doszło do gwałtów, tortur i więzienia dzieci. Mówili też o zbrodniach popełnianych na cywilach, których okupant przesłuchiwał i rozstrzeliwał bez żadnej litości. Bez wyroku, bez procesu, często bez powodu. Tylko dlatego, że byli obywatelami Ukrainy.

Bucza, Hostomel, Irpień, Izium czy Mariupol na zawsze będą symbolami zbrodni rosyjskiej armii w Ukrainie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Lekcje w tunelach metra. Nowy rok szkolny w Ukrainie

Ukraińcy nie mają wątpliwości, że wróg celowo morduje ludność cywilną i zmierza do eksterminacji narodu ukraińskiego. Domagają się więc od ONZ, by zbrodnie Rosjan uznać za ludobójstwo. Świat zachodni obserwuje to, co dzieje się na froncie, z przerażeniem i stara się zrozumieć, czym jest dziś wojna prowadzona przez Rosjan.

A Niezależna Międzynarodowa Komisja Śledcza ONZ ds. Ukrainy ma wątpliwości. I nie potrafiła dotąd zdobyć dowodów na to, że Rosjanie popełnili zbrodnię ludobójstwa. Śledczych nie przekonały bestialstwa agresora, które mają dobrze udokumentowane. Nie przekonały ich słowa Władimira Putina, który Ukrainie odmawiał prawa do egzystencji.

Na tym etapie nie doszliśmy jeszcze do wniosku, że na Ukrainie ma miejsce ludobójstwo - powiedział dziennikarzom Erik Møse.

Tak, to nie żart. ONZ nie zebrała jeszcze wystarczających dowodów, aby uznać zbrodnie Federacji Rosyjskiej na Ukrainie za ludobójstwo. Nie wystarczą codzienne relacje ze wschodu, nie wystarczy mordowanie ludności cywilnej i ataki na miasta Ukrainy, które Rosjanie traktują jako narzędzie prowadzenia walki. Zgodnie z prawem, to za mało...

Erik Møse, wybitny śledczy oraz sędzia międzynarodowy, który śledził m.in. zbrodnie popełniane przez członków ludów Hutu i Tutsi w Rwandzie, zaskoczył swoimi słowami. Ale też był bardzo szczery, bo uznanie przez ONZ zbrodni za ludobójstwo musi wypełniać definicję prawną narzucaną przez przepisy. Potrzeba więc dowodów i więcej czasu.

Choć to brutalne i nieludzkie, śmierć setek tysięcy ludzi i ich cierpienie w trakcie wojny nie wystarczą ekspertom ONZ, by uznać działania Rosjan za ludobójstwo. Nikt nie kwestionuje tego, że agresor popełnia zbrodnie (może poza propagandą Kremla), ale to, jak je zaklasyfikować, to już inna sprawa. Dla Erika Møse i jego Komisji to duże wyzwanie.

Komisja śledcza to najpotężniejsze narzędzie wykorzystywane przez wspieraną przez ONZ Radę Praw Człowieka do badania nadużyć i naruszeń na całym świecie. Opublikowane wyniki śledztwa to efekt działań i pilnej debaty, która wybuchła wkrótce po zeszłorocznej inwazji Rosji na Ukrainę. Jej wnioski są jak na razie oczywiste.

Śledczy już stworzyli listę osób, które należy pociągnąć do odpowiedzialności za łamanie praw człowieka na Ukrainie. Raport może przyczynić się do zwiększenia wysiłków na rzecz zwiększenia odpowiedzialności za zbrodnie popełnione podczas wojny.

Wybrane dla Ciebie
Nieobyczajny wybryk na klatce schodowej. "Pani Izabela została ukarana mandatem"
Nieobyczajny wybryk na klatce schodowej. "Pani Izabela została ukarana mandatem"
Tragedia o poranku. Nie żyje strażak. Miał zaledwie 40 lat
Tragedia o poranku. Nie żyje strażak. Miał zaledwie 40 lat
Dziennikarka nagrała drogę na granicy polsko-słowackiej. Napisała jedno zdanie
Dziennikarka nagrała drogę na granicy polsko-słowackiej. Napisała jedno zdanie
Grodkowice. Rowerzysta zderzył się z pieszym. Nie żyje
Grodkowice. Rowerzysta zderzył się z pieszym. Nie żyje
Apartament Epsteina w Paryżu. Policja publikuje nowe zdjęcia
Apartament Epsteina w Paryżu. Policja publikuje nowe zdjęcia
Opłaty wzrosły o 1000 zł. Mieszkańcy osiedla w Skórczu są załamani
Opłaty wzrosły o 1000 zł. Mieszkańcy osiedla w Skórczu są załamani
Nynek nie przeżył. Właściciel zgotował mu piekło. "Kara jest śmieszna"
Nynek nie przeżył. Właściciel zgotował mu piekło. "Kara jest śmieszna"
Leśnicy pokazali zdjęcie. Ten grzyb świadczy o jednym
Leśnicy pokazali zdjęcie. Ten grzyb świadczy o jednym
Przeżegnała się i ukradła skarbonkę z kościoła. Parafia publikuje nagrania
Przeżegnała się i ukradła skarbonkę z kościoła. Parafia publikuje nagrania
14,5 mln funtów. Reddit ukarany za wykorzystanie danych dzieci
14,5 mln funtów. Reddit ukarany za wykorzystanie danych dzieci
Ukrainiec zdegustowany. Zobaczył w hostelu pracowniczym. Biegał po bojlerze
Ukrainiec zdegustowany. Zobaczył w hostelu pracowniczym. Biegał po bojlerze
Podkarpacie. Ksiądz miał molestować ministranta. Sprawa wraca na wokandę
Podkarpacie. Ksiądz miał molestować ministranta. Sprawa wraca na wokandę