Skandaliczne groźby to nie jedyny problem. Dręczyciele poszli o krok dalej

114

Podczas spotkania premiera Mateusza Morawieckiego z wyborcami w Otwocku policjanci zatrzymali posłankę Koalicji Obywatelskiej Kingę Gajewską. Teraz kobieta dostaje groźby, kierowane są one również w kierunku jej dzieci. W jednym z najnowszych wywiadów wyznała, że dręczyciele poszli o krok dalej.

Skandaliczne groźby to nie jedyny problem. Dręczyciele poszli o krok dalej
Skandaliczne groźby to nie jedyny problem Gajewskiej. Dręczyciele poszli o krok dalej (Twitter)

We wtorek (19 września) Kinga Gajewska, posłanka Koalicji Obywatelskiej, została zatrzymana w Otwocku w trakcie przedwyborczego wiecu Prawa i Sprawiedliwości.

Premier Mateusz Morawiecki zapewniał wówczas, że "PiS jest jedyną gwarancją, że nielegalna migracja nie zostanie wpuszczona do Polski". Kinga Gajewska zaś krzyczała przez megafon o 250 tys. imigrantów wpuszczonych do Polski.

Przypomnimy, że tyle wiz wydano mieszkańcom Afryki i Azji przez ostatnie 2,5 roku, o czym media informują w związku z aferą wizową w MSZ.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: WP News wydanie 08.08, godzina 11:50

Sprawa sprowadziła na posłankę Koalicji Obywatelskiej wiele hejtu, a nawet poważnych gróźb w sieci.

Kinga Gajewska: zgłaszam zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa

W związku z tym w piątek, 22 września, Kinga Gajewska złożyła doniesienie na policje.

Właśnie zgłaszam zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Mam nadzieję, że tym razem Policja skupi się na zapewnieniu bezpieczeństwa, a nie stwarzaniu zagrożenia - napisała na platformie X (do niedawna Twitterze).

Opublikowała także treść nienawistnych gróźb, jakie dostaje w prywatnych wiadomościach. Są one również kierowane do dzieci polityczki Koalicji Obywatelskiej.

Twoje dzieci będą drastycznie gwałcone wiertarką - to groźby, które dostaje.
Trwa ładowanie wpisu:twitter

Skandaliczne groźby to nie jedyny problem Gajewskiej. Dręczyciele poszli o krok dalej

W rozmowie z Plotkiem zdradziła, z czym jeszcze się spotkała. - Zgłosiłam dziś sprawę do Komendy Stołecznej Policji. Czekam na ich reakcję. Wczoraj maile, dzisiaj pocięte banery okręgu bocznego z moim wizerunkiem. Aż strach myśleć, co będzie jutro - wyznała.

Mecenas o tym, dlaczego zatrzymanie Kingi Gajewskiej było bezprawne

Do sprawy, na łamach portalu, odniósł się także mecenas Marek Chmaj. - Pamiętajmy o tym, że konstytucja gwarantuje posłom szeroko pojmowany immunitet i na ten immunitet składają się trzy szczegółowe uprawnienia parlamentarzysty, czyli immunitet materialny, immunitet formalny i nietykalność. Tutaj doszło do naruszenia nietykalności poselskiej - powiedział.

Mecenas przypomniał, że posłanka w dniu zatrzymania wykonywała swoje obowiązki. - Pani Gajewska była w miejscu publicznym w swoim okręgu wyborczym, wypowiadała się w sprawach publicznych, do czego miała pełne prawo - podkreślił.

Policja podkreśla z kolei, że zgromadzenie nie zostało zgłoszone, Gajewska z megafonem zakłócała więc porządek publiczny, a informację o immunitecie poselskim przekazała policjantom dopiero w furgonetce.

Autor: NJA
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić