Skandaliczny baner na ambasadzie Rosji. Seul protestuje
MSZ Korei Południowej zareagowało na ogromny baner zawieszony na ambasadzie Rosji w Seulu. Hasło nawiązuje do wojennej retoryki i zdaniem władz narusza etykietę dyplomatyczną.
Najważniejsze informacje
- MSZ w Seulu zaprotestowało przeciwko banerowi na ambasadzie Rosji z hasłem "Zwycięstwo będzie nasze".
- Resort ocenił, że to może wywołać niepotrzebne napięcia i przypomniał o bezprawności inwazji na Ukrainę.
- Rosyjska placówka nie zdjęła baneru, powołując się na ochronę Konwencji Wiedeńskiej.
W Seulu zawrzało po weekendowym pojawieniu się na fasadzie rosyjskiej ambasady ogromnego baneru w barwach czerwono-biało-niebieskich. Widnieje na nim hasło po rosyjsku: "Zwycięstwo będzie nasze". Jak podaje PAP za agencją AFP, wydarzenie zbiega się z czwartą rocznicą pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, co dodatkowo podbiło temperaturę sporu dyplomatycznego.
W niedzielnym komunikacie południowokoreańskie MSZ przypomniało jednoznaczne stanowisko wobec wojny. "Rząd Korei Południowej konsekwentnie utrzymuje stanowisko, że inwazja Rosji na Ukrainę jest aktem bezprawnym" - czytamy w oświadczeniu resortu. Urzędnicy przekazali stronie rosyjskiej, że slogan kojarzony z czasami II wojny światowej może podsycać niepotrzebne napięcia i stoi w sprzeczności z etykietą dyplomatyczną.
Wojna w Ukrainie. Oto scenariusz, na który liczy Turcja
Rosyjska placówka nie zareagowała na apel Seulu i nie zdjęła materiału. Ambasada korzysta z ochrony przed ingerencją państwa przyjmującego, jaką misjom gwarantuje Konwencja Wiedeńska. Ten punkt prawny sprawia, że możliwości działań władz Korei Południowej wprost wobec budynku są ograniczone.
Hasło i jego wymowa w rocznicę inwazji
Baner z hasłem "Zwycięstwo będzie nasze" pojawił się w przestrzeni publicznej tuż przed symboliczną datą, co w ocenie MSZ wzmacnia jego polityczne znaczenie. Resort podkreślił w komunikacie, że przekazał Moskwie stanowisko w tej sprawie. "W tym kontekście przekazaliśmy stronie rosyjskiej nasze stanowisko w sprawie baneru" - napisano. Dla Seulu to nie tylko spór o formę, ale też o przekaz wpisujący się w propagandowe akcenty wokół wojny w Ukrainie.
Wypowiedzi ambasadora i wątek Korei Północnej
Incydent zbiegł się z publikacją dziennika "Chosun Ilbo" o wypowiedziach ambasadora Federacji Rosyjskiej Gieorgija Zinowjewa. Według gazety dyplomata pochwalił udział żołnierzy z Korei Północnej w "wyzwalaniu południowej części obwodu kurskiego" spod kontroli sił ukraińskich. PAP wskazuje, że zachodnie i południowokoreańskie służby wywiadowcze szacują kontyngent z Pjongjangu na ok. 11 tys. żołnierzy, z czego ok. 2 tys. miało już zginąć, w zamian za wsparcie finansowe, technologie wojskowe i dostawy energii.
Źródło: PAP