Skontrolowali herbaty. Nieprawidłowości w 33 proc. przypadków
Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych ujawniła nieprawidłowości w 33 proc. skontrolowanych podmiotów zajmujących się produkcją i sprzedażą herbat. Kontrole objęły zarówno etap produkcji, jak i detalicznej sprzedaży herbaty, obejmując 87 podmiotów.
Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) sprawdziła herbaty i herbatki owocowe dostępne na rynku. Jak podano, nieprawidłowości wykryto w 29 z 87 skontrolowanych podmiotów. To przekłada się na aż 33 proc. kontrolowanych firm.
IJHARS przeanalizowała zarówno sposób produkcji, jak i etap sprzedaży detalicznej herbat. Różne rodzaje herbat, takie jak zielona, czarna, biała, pu-erh czy ulung, zostały poddane szczegółowym badaniom. Inspektorzy zwracali uwagę na poprawność etykietowania oraz zgodność z przepisami żywności.
Czym jest matcha? Napój podbija Polskę
Wyniki badań laboratoryjnych
Do badań pobrano 148 próbek, z których w 14 partiach (9,5 proc.) stwierdzono niezgodności fizykochemiczne. Wśród problemów znalazły się takie jak zawyżony poziom cukru, nadmierna wilgotność czy niezgodność składników z deklaracją na opakowaniu. Zdarzały się przypadki obecności niezadeklarowanych owoców, np. porzeczek zamiast żurawiny.
Z 226 partii skontrolowanych pod względem znakowania 63 (27,9 proc.) miały nieprawidłowe etykiety. Często producenci używali niepełnej nazwy produktu lub nazwy fantazyjnej bez jasnej deklaracji składników. Były także przypadki, gdy napój nazywano herbatą, mimo iż nie zawierał liści Camellia.
IJHARS podkreśla wagę rzetelnego informowania konsumentów i dbałość o jakość produktów żywnościowych. Wskazuje to na konieczność przestrzegania regulacji w zakresie znakowania i jakości artykułów spożywczych, co jest kluczowe dla zaufania konsumentów do producentów i sprzedawców herbat.