Sława na całą Polskę. Wiemy, co się dzieje z Krutkiem
Leciał przez Izrael, Turcję, Bułgarię czy Rumunię. Aż w końcu dotarł do Polski po zimie spędzonej w Egipcie. Podróż bociana Krutka śledziły tysiące osób, a jej finał wywołał ogromne poruszenie. Po długiej ekspedycji trafił w ręce specjalistów. Portal o2.pl sprawdził, co obecnie słychać u Krutka.
Śmiało można stwierdzić, że Krutek to najsłynniejszy bocian w Polsce. W ostatnich dniach usłyszało o nim wiele osób. 23 lutego gmina Jedwabno informowała na Facebooku, że osłabiony ptak dotarł na jej teren.
Przyleciał do Jedwabna w drodze do Krutyni, gdzie znajduje się jego dom - zaznaczano.
Zimę spędził w Egipcie, a do Polski leciał z rejonu Szarm el-Szejk. Jego pojawienie się w naszym kraju jest oczywiście traktowane jako zwiastun wiosny.
Jak obecnie miewa się Krutek? - Jest w bardzo dobrej kondycji. Pobiera pokarm, chodzi, rozgląda się i żąda wyjścia z woliery. Po prostu czeka do końca takiej delikatnej, krótkiej kwarantanny, którą musimy mu zapewnić - podkreślił w rozmowie z o2.pl Jakub Masiarz, główny specjalista do spraw ochrony przyrody w Mazurskim Parku Krajobrazowym.
Krutek w dobrej kondycji. "Zapewniamy mu spokój"
Kwarantanna potrwa kilka dni. Dalsze losy Krutka są tak naprawdę uzależnione od pogody.
Chodzi o to, żeby śnieg dobrze stopniał i odsłonił przestrzenie łąk, drobnych zbiorników, gdzie on będzie mógł poszukiwać pożywienia, które będzie się powoli budziło i ruszało - wyjaśnił nam Masiarz.
Tuż po powrocie eksperci ocenili stan Krutka. W trakcie badań potwierdzili, że nie ma połamanych skrzydeł czy kości długich, a poza tym jest wolny od pasożytów.
Po próbach ucieczki z rąk i sile samego bociana jesteśmy w stanie ocenić jego kondycję. Nie ma potrzeby, by jakoś specjalnie się nim opiekować. Istotne jest zabezpieczenie przed drapieżnikami czy jakimiś uszkodzeniami mechanicznymi. Zapewniamy mu spokój i pożywienie na te kilka dni - podsumował Masiarz.
Krutek zatem w spokoju może oczekiwać w swoich macierzystych rejonach cieplejszych dni. Przypomnijmy, że ten bocian przed kilkoma laty wykluł się właśnie w miejscowości Krutyń. Jako pisklę wypadł z gniazda i został uratowany przez mieszkańców, a następnie odchowany przez pracowników Mazurskiego Parku Krajobrazowego.
Mateusz Domański, dziennikarz o2.pl