Śmierć lokatorki po zarwaniu balkonu. Zaskakująca decyzja sądu
Sąd Rejonowy w Sosnowcu umorzył sprawę zarwania balkonu w budynku komunalnym i śmierci kobiety w 2023 roku. W zdarzeniu ciężko ranny został również mężczyzna, mąż ofiary. Prokuratura nie zgadza się z decyzją sądu i zapowiada zażalenie. Śledczy przedstawili w sprawie zarzuty trzem osobom.
Do tragedii doszło 4 września 2023 roku w budynku przy ul. Krzywej w Sosnowcu. Ok. godz. 6:18 małżeństwo wyszło na balkon, gdy konstrukcja runęła. Podłoga balkonu znalazła się piętro niżej, a mężczyzna i kobieta spadli kilkanaście metrów, na betonową ulicę.
Życia 43-letniej kobiety nie udało się uratować. Mężczyzna z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala. Ze śpiączki wybudził się po dwóch miesiącach. W rozmowie z "Uwagą!" TVN wspomina, że myślał, że miał wypadek samochodowy.
Miałem dziurę w głowie. W przedramię mam wstawiony tytan. Z tytanu mam też zrobioną kostkę i piszczel. Mam kręgosłup ustabilizowany na 15 wkrętach i pręcie tytanowym. Jak się wybudziłem, to pomyślałem, że miałem wypadek samochodowy. Nie wiedziałem, że moja żona zginęła - tłumaczy poszkodowany w rozmowie z "Uwagą!" TVN.
Po wypadku poszkodowany miał też m.in. zmiażdżone płuca. Oddychał za pomocą maszyny. Tragedię widziała córka i syn pary. Poszkodowany i świadkowie wskazują, że od dawna domagali się remontu balkonu. Po zdarzeniu śledztwo wszczęła prokuratura w Sosnowcu. Postawiono zarzuty trzem osobom.
Postępowanie zakończyło się skierowaniem aktu oskarżenia wobec trzech osób. Jednej osoby z firmy zewnętrznej, która dokonywała corocznych kontroli technicznych budynku. Z tego, co wynika z materiału dowodowego, pan był tylko na zewnątrz, pod budynkiem - mówi reporterom "Uwagi!" TVN prok. Damian Kabała z Prokuratury Rejonowej w Sosnowcu.
Poszkodowany mężczyzna nie mógł sam wyremontować balkonu, bo ten należy do części wspólnej. Nikt nie reagował na jego wnioski o wykonanie dodatkowych wzmocnień czy zmiany konstrukcji. Biegły stwierdził, że na zdarzenie wpływ miało wiele czynników. Przede wszystkim dodatkowa nadwylewka betonowa, ale nie tylko.
Chodzi o zardzewiałe elementy nośne balkonu, a także o nieprzeprowadzanie bieżących konserwacji i remontów balkonu - tłumaczy prok. Kabała.
Balkony zarządzanego przez Miejski Zakład Zasobów Lokalowych w Sosnowcu budynku nie nadawały się do użytkowania, a mimo to nikt nie zabronił wejścia na konstrukcję lokatorom. Przedstawiciele sosnowieckiego urzędu miasta tłumaczą, że "nie wynikało to z przeprowadzonej ekspertyzy". Wskazują, że "na remont balkonów nie było środków".
W styczniu 2026 roku Sąd Rejonowy w Sosnowcu umorzył postępowanie ws. śmierci kobiety, doprowadzenia do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu mężczyzny i katastrofy budowlanej. Ta decyzja to szok dla poszkodowanej rodziny i zaskoczenie dla prokuratury.
Decyzja jest dla nas zaskakująca. Znając materiał dowodowy, z pewnością zostanie wywiedzione zażalenie - mówi "Uwadze!" TVN prok. Kabała.
Z kolei poszkodowany mężczyzna ma ogromny żal do wymiaru sprawiedliwości.
Nie może być czegoś takiego, że nie ma winnego za coś, gdzie zginął człowiek. Zależy mi, żeby ktoś spojrzał moim dzieciom w oczy i je przeprosił – kwituje 50-latek.