Śmierć w samolocie z Londynu. "To było straszne"

Ogromna tragedia na pokładzie samolotu linii Singapore Airlines z Londynu do Singapuru. Z powodu silnych turbulencji jedna osoba zmarła na pokładzie, a kilka innych zostało rannych. - To było straszne doświadczenie. Samolot po prostu zaczął spadać - relacjonuje w mediach społecznościowych pasażer feralnego lotu.

Lot zakończył się tragiczną śmiercią pasażera. Zdjęcie ilustracyjneLot zakończył się tragiczną śmiercią pasażera. Zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images | Urbanandsport
Marcin Lewicki

Przypomnijmy, że do tragicznych w skutkach zdarzeń doszło dzisiaj (13.05) w godzinach popołudniowych. Boeing 777-300ER lecący z Londynu do Singapuru natrafił na bardzo silne turbulencje.

Niestety, nie obyło się bez ofiar. Jedna osoba zmarła, a kilka zostało rannych. Samolot musiał wylądować awaryjnie na lotnisku w Bangkoku. Na pokładzie było łącznie 211 pasażerów i 18 członków załogi.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Samolot się spóźnił, wycieczka przepadła. Kiedy pasażerom przysługuje więcej niż 600 euro odszkodowania?

Świadkowie mówią o przerażających scenach.

Jednym z pasażerów samolotu był Andrew Davies, który relacjonuje przebieg zdarzeń w serwisie X (dawniej Twitter). Z jego słów wynika, że wszystko działo się bardzo szybko.

Natychmiast użyto defibrylatora. Na pokładzie byli pasażerowie z przeszkoleniem medycznym, którzy udzielili pierwszej pomocy. Podjęto błyskawiczną reanimację. Niestety, nie udało się mu pomóc - opisuje akcję ratowniczą Davies.

Mężczyzna zaznacza, że wśród rannych są zarówno pasażerowie, jak i stewardzi feralnego lotu. Turbulencje miały być tak silne, że "po całym pokładzie porozrzucane były ubrania i rzeczy osobiste pasażerów, a kawa czy woda rozpryskały się po suficie".

To surrealistyczne. Mnóstwo rannych, krew na głowie. Jedną z kobiet strasznie bolały plecy. Krzyczała. Nie byłem w stanie jej pomóc - mówi pasażer lotu do Singapuru.

Pasażerowie nie do końca zdawali sobie sprawę z powagi sytuacji. Andrew Davies opisuje, że "nagle zapaliła się czerwona lampka, kazano usiąść na miejscach i zapiąć pasy".

Samolot zaczął po prostu spadać. To było przerażające. Stewardzi zachowali stoicki spokój i starali się nam pomóc. Niestety, nie wszystko poszło po ich myśli - relacjonuje mężczyzna.

Co dzieje się z pasażerami lotu do Singapuru, którzy nie odnieśli obrażeń? Na ten moment przebywają na lotnisku w Bangkoku. Dodajmy, że maszyna wylądowała tam bez żadnych przeszkód.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Pokazali zdjęcie z Kalisza. Policja apeluje do świadków
Pokazali zdjęcie z Kalisza. Policja apeluje do świadków
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Zaledwie 7 cm pod ziemią. Niesamowite znalezisko. Może mieć 800 lat
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Pojawiają się w lasach. "Potwory". Leśnicy tłumaczą
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie
Rogatki zaczęły się opuszczać. To go nie powstrzymało. Jest nagranie
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"
Przyjechali na wycieczkę. Czesi ocenili. "Wszędzie kebaby"
Chciał jej kupić auto za 100 tys. funtów. Kolejna modelka na celowniku Epsteina
Chciał jej kupić auto za 100 tys. funtów. Kolejna modelka na celowniku Epsteina
Była godzina 12:30. Na sopockim molo taki widok
Była godzina 12:30. Na sopockim molo taki widok
Zobaczył je w lesie. Szybko zaczął nagrywać. "Wyszły na spacerek"
Zobaczył je w lesie. Szybko zaczął nagrywać. "Wyszły na spacerek"
Tragedia na Filipinach. Media: zginął 33-letni turysta z Polski
Tragedia na Filipinach. Media: zginął 33-letni turysta z Polski
Nie dla psów. Parafia przypomina o zakazie
Nie dla psów. Parafia przypomina o zakazie
Próbował ratować psa. Dramatyczna akcja ratunkowa w Lidzbarku
Próbował ratować psa. Dramatyczna akcja ratunkowa w Lidzbarku