Spór o nazwę żeńskich genitaliów. Bulwersująca decyzja sądu w Szwecji

50-latek został skazany za gwałt na 10-latce. Teraz, decyzją sądu apelacyjnego, mężczyznę oczyszczono z zarzutów. Powód tej decyzji jest kuriozalny: chodzi o spór o nazwę żeńskich genitaliów. Opinia publiczna w Szwecji jest w szoku.

Skandaliczna decyzja szwedzkiego sąduSkandaliczna decyzja szwedzkiego sądu
Źródło zdjęć: © Pixabay | rubberduck1951

W 2022 roku rejonowy sąd w Szwecji uznał, że 50-latek jest winny zgwałcenia 10-letniej dziewczynki. Gwałtu miał się dopuścić rok wcześniej. Podczas rozprawy prokurator oznajmił, że oskarżony mężczyzna "dokonał aktu seksualnego, wkładając rękę do pochwy" 10-latki.

Dziewczynka opowiedziała o gwałcie matce, gdy wróciła do domu. 50-latek od początku wszystkiemu zaprzeczał, ale sąd uznał, że to dziecko mówi prawdę. Mężczyzna usłyszał wyrok trzech lat pozbawienia wolności.

Teraz o sprawie znów zrobiło się głośno, ponieważ 24 lutego sąd apelacyjny podważył wyrok sądu rejonowego — po ponownym rozpatrzeniu sprawy, mężczyzna został oczyszczony z zarzutów. Powód tej decyzji jest szokujący.

Spór o nazwę żeńskich genitaliów

O bulwersującej decyzji szwedzkiego sądu poinformował TVN24, powołując się na anglojęzyczny portal The Local.

Gdy prokurator opisywał, czego dopuścił się 50-latek, użył słowa ''snippa''. Jest to słowo używane przez szwedzkie dzieci jako określenie żeńskich narządów płciowych. Sęk w tym, że czterech sędziów doszło do wniosku, że "nie było jasne, co dziewczynka miała na myśli przez słowo 'snippa' i jak daleko mężczyzna sięgnął palcami". W związku z tym hasło sprawdzono w słowniku i na tej podstawie stwierdzono, że ''snippa'' to określenie zewnętrznych narządów płciowych, nie jest to zatem synonim pochwy.

Dziewczynka zeznała, że palce 50-letniego mężczyzny znalazły się ''głęboko w środku'', nie potrafiła jednak określić, jak głęboko. Sąd apelacyjny uznał, że nie można z całą pewnością stwierdzić, iż mężczyzna włożył palce do pochwy dziecka. A w Szwecji właśnie to jest warunkiem koniecznym, by uznać, że doszło do gwałtu. Warto wspomnieć, że ''snippa'' to stosunkowo nowe słowo, a sędziowie podejmujący decyzję są w podeszłym wieku.

Ostatecznie 50-latek został oczyszczony z zarzutów. Ta decyzja odbiła się szerokim echem w mediach i zszokowała opinię publiczną. W związku z tym, że prokurator oskarżał mężczyznę ''tylko'' o gwałt, sąd apelacyjny uznał, że w tej sytuacji nie można rozważyć, że doszło do popełnienia innych przestępstw, np. molestowania lub wykorzystywania seksualnego dziecka.

Na razie nie wiadomo, czy Sąd Najwyższy przyjrzy się tej sprawie.

Wybrane dla Ciebie