Sprawa nieletniego sprzedawcy lemoniady. Straż Miejska w akcji
Straż Miejska w Bogatyni zareagowała na zgłoszenie jednego mieszkańca o sprzedaży lemoniady przez nieletnią osobę. Jak wynika z informacji przekazanej przez formację na Facebooku, patrol potwierdził tę sytuację, a cały dostępny towar został natychmiast "zabezpieczony" w nietypowy sposób. Znamy szczegóły.
W czwartek, 17 czerwca, Straż Miejska w Bogatyni poinformowała o nietypowej "interwencji" za pomocą swojego konta na Facebooku. Podała, że dyżurny jednostki odebrał zgłoszenie o prowadzonej w tym mieście sprzedaży lemoniady (własnego wyrobu) przez nieletniego "przedsiębiorcę". Po tej informacji na wskazane miejsce udał się patrol Straży Miejskiej, a mundurowi potwierdzili, że to faktycznie prawda.
Sprawa nieletniego "przedsiębiorcy". Straż Miejska z Bogatyni w akcji. Chodziło o lemoniadę
Funkcjonariusze najpierw przeprowadzili czynności służbowe, a następnie podjęli decyzję o natychmiastowym "zabezpieczeniu" lemoniady.
Uspokajamy - zabezpieczenie polegało na wykupieniu całej partii lemoniady przez strażników we własnym zakresie. Towar został skonsumowany, a jego jakość oceniono bardzo wysoko - napisali mundurowi ze Straży Miejskiej na Facebooku.
Jak wyglądało "zabezpieczenie" lemoniady? Znamy szczegóły
W tym samym komunikacie formacja zwróciła uwagę na aspekt formalny: w Polsce nie istnieją przepisy, które wprost regulowałyby sąsiedzkie, dziecięce inicjatywy tego typu. Jednocześnie strażnicy zachęcili rodziców i opiekunów, by zachowali rozsądek i sprawowali nadzór nad młodymi sprzedawcami, szczególnie pod kątem bezpieczeństwa oraz miejsca prowadzenia takich sprzedaży.
Młodemu sprzedawcy gratulujemy przedsiębiorczości, a naszym funkcjonariuszom skuteczności w eliminowaniu zagrożeń związanych z nadmiarem lemoniady na ulicach miasta - podali strażnicy miejscy.
Internauci chwalą postawę Straży Miejskiej z Bogatyni
Pod wpisem Straży Miejskiej z Bogatyni w mediach społecznościowych szybko zaroiło się od komentarzy internautów. Przytaczamy wybrane z nich.
Naprawdę się wzruszyłam. Brawo Straż. A "życzliwemu" mieszkańcowi z całego serca życzę - jeśli będzie spragniony - oby znalazł się ktoś, kto poda mu szklankę...lemoniady - pisała jedna osoba.
Godna naśladowania postawa - dodawała inna.
Brawo za inwencję i udaną "interwencję" - zaznaczała kolejna.