Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
GGG
|

Sprawdzili, ilu uczniów chodzi na religię. Wyniki są zaskakujące

722
Podziel się:

Działacze Nowej Lewicy sprawdzili, ilu uczniów w Warszawie uczęszcza na lekcje religii. Radna Agata Diduszko-Zyglewska przedstawiła wyniki badania, z którego wynika, że katechezy nie cieszą się wielką popularnością.

Sprawdzili, ilu uczniów chodzi na religię. Wyniki są zaskakujące
Radna Agata Diduszko-Zyglewska przedstawiła wyniki ankiety (Facebook)

Pomysł sprawdzenia zainteresowania religią w szkołach narodził się w styczniu br. Właśnie wtedy Agata Diduszko-Zyglewska wraz z Renatą Niewitecką wystąpiły z interpelacją do władz Warszawy. Radne chciały sprawdzić, ilu uczniów zrezygnowało z zajęć religii. Odpowiedź otrzymały dopiero w czerwcu. Napisano w niej, że ankieta na ten temat zostanie przeprowadzona we wrześniu.

Działacze Nowej Lewicy nie chcieli jednak czekać do września. Wspólnie zorganizowali własne badanie. Postanowiono sprawdzić, jak na sytuację religii w szkołach wpłynęła zeszłoroczna fala odejść z katechez oraz plany ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Polityk chce wprowadzić obowiązkowe zajęcia z etyki dla uczniów niechodzących na religię. Problem z przedmiotem zastępującym katechezy przejawia się w niewystarczającej liczby prowadzących go nauczycieli.

W ankiecie działaczy lewicowych wzięła udział blisko połowa szkół. Z badań wynika, że w szkołach podstawowych w zajęciach z religii brało udział średnio 79 proc. uczniów. Statystyka ta jest zbliżona do tej z lat ubiegłych. Zdecydowaną różnicę odnotowano za to w szkołach średnich. Tam jeszcze w 2019 r. na religię chodziło 45 proc. uczniów. Teraz liczba ta zmalała do 35 proc. Ponadto w żadnej z badanych szkół średnich liczba uczniów uczęszczających na religię nie przekroczyła 49 proc.

80 tys. uczniów

We wszystkich szkołach w Warszawie na religię ma nie chodzić ok. 80 tysięcy uczniów. To właśnie ta młodzież byłaby skazana na przymusowe katechezy w przypadku braków kadrowych wśród nauczycieli etyki. Radna wskazuje również, że, którzy mieliby poprowadzić w przyszłości obowiązkowe zajęcia, mają się uczyć w resortowych uczelniach. Wśród nich jest m.in należąca do ojca Rydzyka Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

Szkoła XXI wieku nie potrzebuje religii. Nie chcemy indoktrynacji ministra Czarnka. Chcemy świeckiej edukacji - mówił działacz Młodej Lewicy i uczeń Krzysztof Jędrzejczyk.

Krzysztof Jędrzejczyk przypomniał również o wydatkach na pensje dla katechetów. Polska wydaje rocznie aż 2 mld zł rocznie na organizację nieobowiązkowej religii w szkołach. Według ustaleń radnej Diduszko-Zyglewskiej w Warszawie koszty te miały przez ostatnie lata wzrosnąć o kilka milionów. Teraz mają wynosić aż 48 milionów złotych rocznie.

Badajmy te sprawy. Musimy to badać w sytuacji, gdy władze państwowe stają się władzami religijnymi. I drugi mój apel, do ministra Czarnka. Niech pan nie wprowadza przymusu religijnego w Polsce. To się nie uda, będzie to kosztowało wiele zdrowia dzieci - zaapelowała do władz Warszawy radna Diduszko-Zyglewska.
Zobacz także: Iwermektyna. Lekarz dementuje pogłoski dotyczące skuteczności leku na koronawirusa
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(722)
Rozum
10 miesięcy temu
W dwudziestym pierwszym wieku potrzebne są : informatyka, przedsiębiorczość, języki obce i nauki przyrodnicze np biologia, chemia i fizyka. Religia przeczy idei edukacji. Edukacja została stworzona w celu propagowania :nauki, wiedzy, postępu i nowoczesności oraz walki z ciemnotą, zabobonem i zacofaniem. A Czarnek wypaczył ideę edukacji. Nie dajmy się cofnąć do średniowiecza
Prawdziwa mia...
10 miesięcy temu
Ten artykuł to dowód na to, że młodzież z Warszawy jest najbardziej miastowa i najbardziej cywilizowana w całym kraju. Życie w dwudziestym pierwszym wieku oraz w mieście a zwłaszcza w stolicy zobowiązuje do bycia nowoczesnym i postępowym i wolnym od zabobonu, ciemnoty przesądu i zacofania. A bycie cywilizowanym oznacza bycie przeciwieństwem ciemnogrodu. Od przestrzegania europejskich wartości uzależnione są unijne dotacje a bez tej kasy będziemy zapaścią cywilizacyjno-gospdarczą o mentalności ze średniowiecza i będziemy ciemnogrodem jak Indie, gdzie szwaczki zarabiają 30 centów za godzinę pracy i będziemy na łasce Putina. Kaja Godek jest opłacana przez Ordo luris a ordo luris jest opłacane przez Kreml, czyli Putina. Kaczyński wdzięczy się do Putina.
Nauczyciel z ...
11 miesięcy temu
Rodzice wysyłają swoje dzieci, bo takie mają prawo do życia religijnego. Jak to możliwe, że mniejszość chce rządzić większością?
Kreska
11 miesięcy temu
Dosyć już drenowania kieszeni Polaków przez Kościół. Na lekcje religii uczęszcza mniejszość uczniów więc religia winna powrócić do salek w kościołach a katechetom niech płacą tylko ci rodzice, którzy będą posyłać swoje dzieci na lekcje religii. Wiara to prywatna sprawa obywateli więc religia nie może być przedmiotem nauczania w ogólnodostępnych szkołach gdzie uczęszczają uczniowie różnych wyznań oraz bezwyznaniowcy. Narzucanie religii katolickiej uczniom nie powinno mieć miejsca w cywilizowanym kraju europejskim. W dodatku lekcje religii okazały się sposobem na kształtowanie politycznych poglądów młodzieży, nie wspominając o demoralizowaniu dzieci i młodzieży przez katechetow.
Lech200
11 miesięcy temu
A właśnie w moim kręgu zauważyłem, że wnuki dawnych aktywistów PZPR, wywieszają watykański flagi,inny wnuczek robi teraz za katechetę.albo żony dawnych dyrektorow mianowanych na stanowiska przez partię sprytnie i podstępnie wychowały dzieci na wrogów PRL a im samym wyprawiły katopogrzeb wrew woli męża..nic dodać.....
Uczennica
11 miesięcy temu
Ja już od dawna nie chodzę na religię. Zresztą i tak nie mam zamiaru chodzić jeśli religii ma uczyć mnie ksiądz który uważa że jestem nie kulturalna bo powiedziałam mu że idę do domu ponieważ nie chodzę na religię (religia to ostatnia lekcja więc normalnie nikt nie miał z tym problemu)
Yarkos
11 miesięcy temu
Warszawka to zakała całej Polski
Monia
11 miesięcy temu
Chodzi na religie czy jest zapisane?
Milosc
11 miesięcy temu
Warszawa to nie cala Polska!!!
katecheta
11 miesięcy temu
Religia w szkole-to krzywda robiona dzieciom nie wspominając młodzieży od 12 roku życia,które samodzielnie w większości myślą
Efekt
11 miesięcy temu
No i proszę mamy Państwo wyznaniowe niczym iran
Jacus
11 miesięcy temu
Jeszcze coraz większą ciemnota będzie rosnąć jak teraz obecnie. Wykarmia zniszczonych psychicznie z nienawiścią innych ludzi młodzież. Czy to mądre. Sami robią sobie i innym źle w głowach . Oj wstyd.
Margo
11 miesięcy temu
Zonk dawniej lekcje religii nie były płatne z kieszeni podatników a ksiądz nie był zatrudniony i opłacany z budżetu jako nauczyciel. Sama chodziłam do salek i było spoko. Skoro teraz dzieciaki chodzą na zajęcia pozalekcyjne często bzdurne i zaspokajające chore ambicje rodziców, mogą chodzić i na katechezę. Jeżeli przedmiot religia miała być w szkole to powinna zawierać naukę na temat wszystkich religii istniejących.To znaczy powinna przekazywać wiedzę na temat Chrześcijaństwa całego tj z protestantyzmem i prawosławiem,judaizmu,hinduizmu,sikhizmu,islamu,buddyzmu. Z poszanowaniem i tolerancja do każdej z tych religii.Tak jak w wielu krajach się takie lekcje prowadzi. Specyficzne zajęcia jak z chrześcijaństwa ze wskazaniem na katolicyzm powinny prowadzić placówki kościelne.
Fred
11 miesięcy temu
2h tygodniowo religii a informatyki tylko 1h... Co lepsze?
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić