Sprawdzili zawartość paczek w paczkomatach. Policjanci rozbili proceder
Policjanci zatrzymali 44-latka, który wysyłał paczki z narkotykami przez paczkomaty. Przy zatrzymanym funkcjonariusze zabezpieczyli znaczną ilość narkotyków i gotówkę. Mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu.
Policjanci z Zarządu w Bydgoszczy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i kryminalni z Chełmna, od kilku miesięcy pracowali nad sprawą wprowadzania do obrotu narkotyków przy pomocy paczkomatów.
Wszystko miało swój początek we wrześniu ubiegłego roku (2025). Policjanci z Chełmna dostali informację, że na terenie powiatu chełmińskiego oraz świeckiego w różnych paczkomatach nadawane są paczki zawierające niedozwolone substancje. Chełmińscy mundurowi potwierdzili tę informację.
Faktycznie, w jednym z nich ujawnili paczkę z zawartością kokainy. Po przejęciu przesyłki, dążyli do ustalenia osoby, która ją nadała. Jak ustalili funkcjonariusze z CBZC, był to 44-letni mieszkaniec powiatu świeckiego.
W czwartek (22 stycznia br.), w godzinach porannych, został on zatrzymany na gorącym uczynku przez policjantów z Zarządu w Bydgoszczy CBZC oraz kryminalnych z Chełmna.
Mężczyzna zdołał nadać cztery paczki do paczkomatu, a kolejne cztery posiadał przy sobie - relacjonuje KPP w Chełmnie.
Po przejęciu przesyłek, policjanci pojechali do miejsca zamieszkania 44-latka. Ostatecznie w paczkach oraz w jego domu, zabezpieczyli ponad kilogram suszu roślinnego, ponad 6 kg zbrylonej substancji krystalicznej i ponad 50 tys. tabletek extasy. Wstępne testy wykazały, że wszystkie zabezpieczone substancje to narkotyki. Wkrótce będą one poddane szczegółowym badaniom w policyjnym laboratorium.
Dodatkowo policjanci zabezpieczyli przy zatrzymanym gotówkę w kwocie prawie 34 500 złotych, 6400 euro, a także gotówkę w innych walutach.
Mężczyzna usłyszał zarzut przygotowania oraz wprowadzania do obrotu znacznej ilości narkotyków. Czyn ten zagrożony jest karą pozbawienia wolności do 12 lat. Na wniosek prokuratury z Chełmna, sąd zdecydował o aresztowaniu podejrzanego na 3 miesiące. Teraz za swoje postępowanie będzie odpowiadać przed sądem.