Stał przy drodze. Nagle nadjechała policja. "Ależ pan mnie załatwi"
Policjanci zobaczyli auto, które miało włączone światła awaryjne i zatrzymało się na chodniku. Natychmiast zainteresowali się pojazdem. Zobacz przebieg interwencji we fragmencie "Policjantów z sąsiedztwa".
Mundurowi szybko się zorientowali, że kierowca rozmawia przez telefon. - Szanowny panie, halo, co tu się dzieje? - dociekał jeden z nich.
Po kilku chwilach, nieco dalej, policjanci skontrolowali mężczyznę. Po tym, jak wysiadł z auta, powiedział mundurowym, że nie ma uprawnień do kierowania.
Weź pan nie świruj - rzucił po chwili do policjanta. - Ależ pan mnie załatwi teraz - mówił nieco później.
Następnie wyznał, że samochód kupił dzień wcześniej. Policjanci ustalili natomiast, że tablice rejestracyjne należą... do innego auta.
Wydało się też, że w aucie były środki odurzające.
Więcej odcinków "Policjantów z sąsiedztwa" zobaczysz w Telewizji WP.
W dziennikarstwie obecny od 2014 roku, do o2.pl dołączył sześć lat później. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nieustannie stara się poszerzać horyzonty - nie jest straszny mu żaden temat. Gdy nie pisze, próbuje się oderwać i odpocząć, uprawiając aktywność fizyczną. A żeby mieć co spalać, lubi podjeść. Miłośnik kebabów i włoskich przysmaków, na czele z pizzą.