Stanęły we Władysławowie. 15 sztuk. "Ludzie aż się zatrzymują"
- Ludzie aż się zatrzymują. Interesują się tymi stojakami. Nie brakuje takich, którzy przyglądają się konstrukcji i czytają instrukcje - mówi nam pani Magda, czytelniczka o2.pl, która mieszka we Władysławowie.
Twórcy stojaków zwracają uwagę, że w przypadku tonięcia pierwszą pomoc najczęściej podejmują przypadkowi świadkowie zdarzenia. Osoby znajdujące się kilkaset metrów dalej często nie mają świadomości, że trwa akcja ratunkowa. Dodatkowo brak odpowiedniego sprzętu sprawia, że nierzadko dochodzi do tragedii, w których życie traci również osoba próbująca udzielić pomocy. Właśnie dlatego powstał "Stojak Życia" – rozwiązanie, które ma ułatwić bezpieczne prowadzenie akcji jeszcze przed przybyciem ratowników.
Urządzenie wyposażono w koło ratunkowe z 30-metrową liną, umożliwiającą ponowne rzucenie koła, jeśli pierwsza próba okaże się nieskuteczna. W zależności od wersji znajdują się w nim także jedna lub dwie bojki ratownicze wykorzystywane przez służby podczas akcji.
Stojak oznaczony jest numerem wejścia na plażę i nazwą miejscowości, co ułatwia przekazanie dokładnej lokalizacji podczas zgłaszania zdarzenia pod numer alarmowy. Po zmroku urządzenie jest dodatkowo oświetlane lampami solarnymi.
Automatyczny alarm. Jak działa?
Najważniejszym elementem systemu jest jednak automatyczny alarm. W chwili wyjęcia koła ratunkowego uruchamia się głośny sygnał dźwiękowy, słyszalny na obszarze kilku tysięcy metrów kwadratowych, oraz lampa stroboskopowa wskazująca miejsce, w którym potrzebna jest pomoc.
Alarm dźwiękowy działa przez około 90 sekund, co pozwala szybko zgromadzić osoby mogące pomóc w akcji ratunkowej. Następnie wyłącza się automatycznie, aby nie utrudniać działań, natomiast sygnał świetlny pozostaje aktywny jeszcze przez około 40 minut, ułatwiając zlokalizowanie miejsca zdarzenia, zwłaszcza po zmroku. Wybrane wersje urządzenia mogą również automatycznie powiadamiać służby ratownicze.
Na stojakach pojawiły się też instrukcje postępowania w przypadku konieczności ratowania osób będących w wodzie.
W dziennikarstwie obecny od 2014 roku, do o2.pl dołączył sześć lat później. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nieustannie stara się poszerzać horyzonty - nie jest straszny mu żaden temat. Gdy nie pisze, próbuje się oderwać i odpocząć, uprawiając aktywność fizyczną. A żeby mieć co spalać, lubi podjeść. Miłośnik kebabów i włoskich przysmaków, na czele z pizzą.
Z dziennikarstwem jest związana od niemal dwudziestu lat. Swoją karierę zawodową rozpoczęła w "Dzienniku Bałtyckim", następnie współpracowała z trójmiejskim oddziałem "Co jest Grane". Z biegiem czasu połączyła pasję do mody z publikacjami w serwisach kobiecych w Wirtualnej Polsce, gdzie zdobyła cenne doświadczenie, także jako wydawca strony głównej. Obecnie wydawca w portalu o2. Ukończyła trzy kierunki na Uniwersytecie Gdańskim: dziennikarstwo, prawo oraz filologię polską. W życiu prywatnym jest miłośniczką podróży, włoskiej kultury i odkrywania mitów dotyczących innych krajów. Jest mamą dwójki wspaniałych dzieci, które od najmłodszych lat zaraża miłością do zwiedzania świata.