Straty rzędu 200 tys. zł. Nieunikniony ruch ws. Karoliny Wróbel?

1 kwietnia (wtorek) mają zostać zakończone poszukiwania Karoliny Wróbel. Jeżeli nie uda się znaleźć ciała, śledczym pozostanie spuszczenie wody ze stawu Błaskowiec - donosi "Fakt".

Trwają poszukiwania Karoliny Wróbel.Trwają poszukiwania Karoliny Wróbel.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Facebook
Mateusz Domański

Służby zaangażowane w poszukiwania Karoliny Wróbel powróciły nad staw Błaskowiec w Czechowicach-Dziedzicach. Jeżeli ich działania podejmowane w dniu 1 kwietnia (wtorek) nie przyniosą przełomu, ma dojść do spuszczenia wody.

Wiąże się to z dużymi kosztami dla prokuratury. Staw jest zarybiony. Właściciel oszacował wstępnie swoje przyszłe straty w narybku na 200 tys. zł - podkreśla "Fakt".

Od zaginięcia Karoliny Wróbel minęły już trzy miesiące. Kobieta przepadła w dniu 3 stycznia. Tydzień później służby zatrzymały Patryka B. To jedyna osoba, która usłyszała zarzuty w związku ze zniknięciem kobiety. Prokuratura nie ujawnia ich treści.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Samolot spadł na dom w USA. Moment tragedii nagrały kamery

Wirtualna Polska nieoficjalnie ustaliła, że B. przyznał śledczym, iż udusił Karolinę, a jej ciało wrzucił do stawu Błaskowiec.

Tabloid spostrzega, że mecenas Anna Englert, obrońca Patryka B., utrzymuje, że jej klient nie ma związku ze sprawą, zaś jego przyznanie się nastąpiło w "okolicznościach budzących duże wątpliwości". 10 kwietnia sąd ma zdecydować o dalszym areszcie dla mężczyzny.

Patryk B. to znajomy Karoliny i jej brata Przemysława. Od kilku miesięcy mężczyzna wynajmował mu pokój i tym samym mieszkał pod jednym dachem z zaginioną i jej dziećmi.

Dlaczego znów przeszukują staw?

Trop po Karolinie Wróbel urywa się w okolicach garaży w sąsiedztwie bloku, z którego wyszła. Właśnie tam przeprowadzono wizję lokalną z Patrykiem B. Miał opowiadać śledczym, w jaki sposób pozbawił życia Karolinę i gdzie ukrył jej ciało. Jego relacja stoi jednak w sprzeczności z opiniami ekspertów.

"Fakt" spostrzega, że Ryszard Szwajcer (płetwonurek z Bielska-Białej) oraz biegły sądowy Maciej Rokus, powołany przez prokuraturę, wykluczyli, by w stawie Błaskowiec znajdowało się ludzkie ciało.

Dlaczego więc znów odbywają się tam działania?

Nie został sprawdzony rejon tzw. pidła, czyli miejsca, które jest najgłębsze i wymaga przeszukania. Ponadto zmieniły się warunki atmosferyczne. Do tej pory poszukiwania prowadzone były, gdy tafla była skuta lodem - przekazał "Faktowi" Sławomir Kocur, rzecznik KMP w Bielsku-Białej.

Tabloid zauważa, że śledczy coraz częściej mówią o poszukiwaniach zwłok Karoliny Wróbel. Najbardziej prawdopodobną hipotezą - z ich perspektywy - jest morderstwo i ukrycie zwłok.

Wybrane dla Ciebie