"Synek patrzył, jak bandyta bije mu matkę". Koszmar z turystami w Zakopanem

Mój mały synek patrzył, jak ten bandyta bije mu matkę - opowiada pan Adrian, który wraz z żoną wynajmuje kwaterę w Zakopanem. W sobotę 13 lipca za sprawą turystów z Łodzi i zaproszonych przez nich do pensjonatu 10 osób z Nowego Targu przeżyli prawdziwy koszmar.

Koszmar rodziny w ZakopanemKoszmar rodziny w Zakopanem. Zaatakowali ich turyści
Źródło zdjęć: © Facebook, Getty Images
Kamil Różycki

Trwają wakacje, a co za tym idzie, tysiące Polaków korzysta z urlopów i wypoczywa w różnych miejscach całego kraju. Szczególnie popularnym kierunkiem wśród turystów niezmiennie o tej porze roku jest polskie morze i góry. Jak się okazuje, są tacy, którzy w trakcie odpoczynku zapominają o panujących w społeczeństwie zasadach.

Boleśnie przekonała się o tym rodzina pana Adriana z Zakopanego, która od 10 lat zajmuje się wynajmem kwatery w mieście. Mimo tak sporego doświadczenia sobota 13 lipca z całą pewnością na długo pozostanie w pamięci zakopiańczyków, którzy tego dnia przeżyli prawdziwy koszmar.

Moi goście przyjechali z Łodzi w piątek. Mieli być do poniedziałku, ale już pierwszej nocy sąsiedzi skarżyli się na hałas i wulgarne piosenki pełne przekleństw i obraźliwych słów — mówi w rozmowie z "Tygodnikiem Podhalańskim" pan Artur.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Awantura i atak turystów na parkingu przy Morskim Oku. "Takiej sytuacji jeszcze nie było"

Pobili jego żonę na oczach małego synka

To był jednak początek koszmaru, jaki miał się rozegrać w kwaterach wynajmowanych przez rodzinę pana Artura. Jak wspomina w rozmowie z tygodnikiem, w sobotę wraz z żoną udał się na koncert, po którym wrócili do swojego pensjonatu, gdzie wraz z problematycznymi gośćmi z Łodzi było także dziesięciu zaproszonych przez nich gości.

Nie dość, że już z oddali grała głośna muzyka, prawie jak na koncercie, to jeszcze zamiast trzech, na parkingu mieliśmy pięć samochodów. Dojechało do naszych klientów około 10 osób z Nowego Targu. Razem imprezowali. U mnie nie wolno palić, robić imprez, ściągać ludzi z zewnątrz bez zgody właściciela obiektu. Oni w pokojach palili, balowali na całego. Złamali kolejne punkty regulaminu. Na moje uwagi jeden z przyjezdnych rwał się do bitki, zaczął mnie gonić, zgubiłem telefon. On go podniósł i rzucił nim w moją żonę. Potem ją dopadł, powalił na ziemię i zaczął kopać — relacjonuje w rozmowie z tygodnikiem pan Artur.

Najgorsze w tym wszystkim było to, że wszystkiemu przyglądał się ich mały synek. Mimo to policjanci interweniujący na miejscu nie spisali żadnych zeznań będących tam świadków. Sprawę zakończyło natychmiastowe opuszczenie przez gości z Łodzi hotelu oraz niemal pół dnia spędzone przez żonę pana Artura w szpitalu.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Sprawa Epsteina. Pokazała listę 300 znanych nazwisk. Burza w USA
Sprawa Epsteina. Pokazała listę 300 znanych nazwisk. Burza w USA
"Tego Trump się boi". Rok 2026 może być przełomowym dla jego prezydentury
"Tego Trump się boi". Rok 2026 może być przełomowym dla jego prezydentury
Miała wejść do rzeki. Alarm ws. 26-letniej Angeliki
Miała wejść do rzeki. Alarm ws. 26-letniej Angeliki
Wyniki Lotto 15.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 15.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Konieczna amputacja łap. Marcyś został skatowany i porzucony
Konieczna amputacja łap. Marcyś został skatowany i porzucony
W wypadku zginęła ciężarna 26-latka. Jej mąż apeluje do świadków
W wypadku zginęła ciężarna 26-latka. Jej mąż apeluje do świadków
Zmumifikowane ciało. Tajemnica pana Józefa. Pochowają go jako "NN"?
Zmumifikowane ciało. Tajemnica pana Józefa. Pochowają go jako "NN"?
Gigant nad Bałtykiem. Chorwaci onieśmieleni. "Niemcy mogą się obawiać"
Gigant nad Bałtykiem. Chorwaci onieśmieleni. "Niemcy mogą się obawiać"
Wskoczył na drzewo. Oto trofeum. Upolował w środku zimy
Wskoczył na drzewo. Oto trofeum. Upolował w środku zimy
Pokazali zdjęcie z Kalisza. Policja apeluje do świadków
Pokazali zdjęcie z Kalisza. Policja apeluje do świadków
"Nie zjechał na bok". 3 miliony odsłon i burza w sieci
"Nie zjechał na bok". 3 miliony odsłon i burza w sieci
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie
Leżą usypane w głębi puszczy. Leśnicy aż zrobili zdjęcie