Szczur w ubikacji! Przerażona mieszkanka Wrocławia zrobiła zdjęcie

Uważa się, że problem z pojawiającymi się w ubikacji szczurami zwykle dotyka osób zamieszkujących obrzeża miasta. Nic bardziej mylnego, bowiem we Wrocławiu gryzoni przybywa i coraz częściej trafiają na nie mieszkańcy bloków. Szokujące zdjęcie zrobiła Wrocławianka.

szczurWe Wrocławiu szczury wychodzą przez ubikację. Mieszkańcy są przerażeni.
Źródło zdjęć: © Pixabay | Varga

Z pewnością nie raz słyszeliście historie o szczurach wychodzących z ubikacji. Naturalnym odruchem później było sprawdzanie, czy przypadkiem jeden z nich nie czai się w naszej. Spotkanie takiego gryzonia po otwarciu muszli sedesowej nie jest miłym przeżyciem a pozbycie się go stanowi nie lada wyzwanie.

Obecnie z problemem szczurów borykają się mieszkańcy Wrocławia. Przerażona mieszkanka napotkała gryzonia w swojej toalecie, ten jednak utopił się w kanalizacji.

Kobieta chwyciła za telefon i zrobiła mu zdjęcie, które później udostępnił dziennikarz "Super Expressu". 

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Bezcenne odkrycie w Izraelu. Turysta natknął się na naczynie z epoki brązu

Dlaczego we Wrocławiu jest tyle szczurów?

Na opublikowane zdjęcie zareagowali internauci. Wielu mieszkańców Wrocławia przyznało, że w niektórych miejscach panuje duży brud, a śmieci wysypują się z kontenerów. 

Najczęściej niedbanie o śmietniki przy blokach, sklepach, zbieranie się nadmierne odpadów, drugi powód to brak deratyzacji, właściciele nieruchomości nie wypełniają swoich obowiązków - pisze użytkowniczka Twittera.

 - Byłem raz we Wrocławiu i pierwszy raz w życiu widziałem szczury biegające po jednym chodniku, po których chodzą ludzie. Ohyda - komentuje inny internauta.

Na liczbę szczurów we Wrocławiu wpływają m.in. resztki żywności wyrzucane przez lokalne restauracje, gromadzenie się śmieci przy kontenerach. To zapewnia gryzoniom łatwy dostęp do pożywienia. 

Jak oświadczył Waldemar Forysiak, zastępca komendanta Straży Miejskiej Wrocławia, że "jeżeli na danym terenie występują szczury, deratyzacja, zgodnie z przepisami, trwa cały rok. Strażnicy już od stycznia prowadzą kontrole, a przez marzec, czyli miesiąc obowiązkowej deratyzacji, dodatkowo kontrolują wydzielony obszar miasta". 

Usunięcie gryzoni jest jednak trudne, gdy z władzami miasta nie współpracują właściciele nieruchomości. Dyrektor Wydziału Środowiska i Rolnictwa UMW Małgorzata Demianowicz twierdzi, że "skuteczna deratyzacja jest możliwa tylko wtedy, gdy zarządcy nieruchomości i mieszkańcy wesprą nasze miejsce działania (...) Zachęcamy, aby w tym samym czasie wszyscy zarządcy nieruchomości przeprowadzili u siebie podobne akcje, a na pewno monitoring pod kątem występowania gryzoni".

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Warszawa. Wandale zniszczyli pociąg metra. Wszystko się nagrało
Warszawa. Wandale zniszczyli pociąg metra. Wszystko się nagrało
Zaginęła Patrycja. Ruszyły poszukiwania 12-latki
Zaginęła Patrycja. Ruszyły poszukiwania 12-latki
Nie żyje najstarszy strażak OSP. Miał 101 lat
Nie żyje najstarszy strażak OSP. Miał 101 lat
Pomagała w przeprowadzce. Nagle zajrzała do kieszeni
Pomagała w przeprowadzce. Nagle zajrzała do kieszeni
Zniknęły napiwki w lokalu. Tajemnica rozwiązana
Zniknęły napiwki w lokalu. Tajemnica rozwiązana
Bójka 14-latek przed galerią handlową. Tak zareagowali świadkowie
Bójka 14-latek przed galerią handlową. Tak zareagowali świadkowie
Jest akt oskarżenia. Miał planować zamach na koncercie Taylor Swift
Jest akt oskarżenia. Miał planować zamach na koncercie Taylor Swift
Koszmarna śmierć Polaka. Zginął na budowie
Koszmarna śmierć Polaka. Zginął na budowie
Rosja mobilizuje armię. Czeka specjalne zadanie
Rosja mobilizuje armię. Czeka specjalne zadanie
Atak terrorystyczny w Rosji. Tego chce prokuratura
Atak terrorystyczny w Rosji. Tego chce prokuratura
Filmik z wypadku na Rysach. "Od samego patrzenia mnie ścisnęło"
Filmik z wypadku na Rysach. "Od samego patrzenia mnie ścisnęło"
Potrącenie 8-latki pod szkołą. Nauczycielka stanie przed sądem
Potrącenie 8-latki pod szkołą. Nauczycielka stanie przed sądem