"Sztorm" nad Ukrainą. Generał: Rosjanie mają problem

Jak informuje brytyjski wywiad wojskowy, Rosjanie tworzą specjalną, elitarną formację powietrzną. Ma ona rekrutować emerytowanych pilotów do walk w Ukrainie. Jej kryptonim ma brzmieć "Sztorm". Ten krok Rosjan krytykuje były Inspektor Sił Powietrznych gen. bryg. rez. pil. Tomasz Drewniak.

 Tomasz Drewniak Jakub Kaczmarczyk Tomasz Drewniak , 31. Baza Lotnictwa Raktycznego, lotnictwa, lotnictwo, lotnicy, m�wnica, piloci, Pozna�, przemawia  m�wi, samoloty, uroczysty apel, w KrzesinachGen. bryg. rez. pil. Tomasz Drewniak
Źródło zdjęć: © PAP | Jakub Kaczmarczyk
Łukasz Maziewski

Kiedy w ubiegłym roku rosyjskie natarcie na Donbas było bliskie przełamania ukraińskich linii obrony, na Zachodzie zapadła decyzja o dostarczeniu obrońcom zestawów HIMRAS. Przyniosło to pożądany skutek i opóźniło rosyjskie postępy. Wtedy Rosjanie sięgnęli po zapasy środków napadu powietrznego.

Na Ukrainę zaczęły masowo spadać rakiety, pociski manewrujące i drony. Celem były np. obiekty infrastruktury krytycznej, m.in. ciepłownie i elementy systemu energetycznego. Zachód zareagował, dostarczając obrońcom Ukrainy nowoczesne systemy obrony przeciwlotniczej.

Z drugiej strony działały także ukraińskie siły lotnicze. Choć przewaga po stronie rosyjskiej była (i jest) duża, ukraińscy piloci, wspierani i zaopatrywani sprzętowo przez Zachód, byli w stanie pokrzyżować szyki rosyjskiego lotnictwa. Rosjanie muszą więc sięgać po nowe rozwiązania. Jednym z nich ma być "Sztorm".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polska na tym straci? Generał nie ma wątpliwości

Piloci i rekruci

Brytyjski wywiad wojskowy donosi, że powstaje nowa jednostka sił powietrzno-kosmicznych Rosji. Formacja - nie wiadomo na razie, jaka będzie jej liczebność - ma nosić kryptonim "Sztorm". W jej skład mają wejść samoloty myśliwsko-bombowe Su-24 i Su-34.

Co to oznacza? To, że Rosjanie mogą użyć formacji do ataków na cele naziemne. Samoloty Su-24 i Su-34 to maszyny w nomenklaturze rosyjskiej nazywane "bombowcami frontowymi" - mogą przenosić pokaźny zestaw uzbrojenia. Nawet do ośmiu ton (w zależności od wersji) bomb, pocisków i dodatkowych zasobników. Oprócz tego, w jednostce ma znajdować się również eskadra śmigłowców bojowych.

Jednostka, jak donosi wywiad brytyjski, ma być dobrze opłacana i "elitarna". Mogą być do niej rekrutowani także emerytowani piloci wojskowi. Z jednej strony oznacza to, jak twierdzą Brytyjczycy, że regularne siły powietrzne nie wywiązują się należycie ze swoich zadań. Z drugiej - piloci emerytowani mają duże doświadczenie bojowe.

"Bardzo dziwny ruch"

Działania Rosjan krytykuje były Inspektor Sił Powietrznych gen. bryg. rez. pil. Tomasz Drewniak. W rozmowie z o2.pl oficer ocenia, że zdecydowanie się na taki krok oznacza, wbrew pozorom, problemy Rosjan.

Przez długie lata nie szkolili pilotów w wystarczającym stopniu. Z pilotem jest jak z zawodowym sportowcem – musi trenować, bo inaczej będzie "grał w lidze okręgowej" - mówi gen. Drewniak.

Jak wskazuje oficer, w systemie NATO pilot, który chce uzyskać status combat ready – dopuszczający go do działań bojowych – musi mieć wylatane 180 godzin i to o określonym stopniu trudności.

Mówimy o lotach w trudnych warunkach czy nocą. Rosjanie latali po 40-50-60 godzin. Jak mieli się wyćwiczyć? - pyta gen. Drewniak.

Oficer podkreśla, że pilot po szkole musi trafić na określony typ statku powietrznego, do wskazanej jednostki, gdzie rozwija swoje umiejętności. I z tym Rosjanie mieli największy problem. Tym bardziej, że ich siły powietrzne wykorzystują kilkanaście typów statków powietrznych. Od leciwych myśliwców MiG-29, przez mogące przenosić pociski Kindżał MiG-31 do nowoczesnych Su-35.

Podobnie jest w kwestii samolotów szturmowych. Do tych zaliczane są Su-24 i Su-25 oraz wspomniany już na początku Su-34. Samoloty Su-24 i Su-34 to maszyny przeznaczone tylko do ataku celów naziemnych.

W mojej ocenie oznacza to, że Rosjanie mają problem. Historia zna takie przypadki. Takie jednostki budowali już Niemcy pod koniec II wojny światowej. Budując taką strukturę rozwala się wszystko inne – ściąga się techników, obsługę itp. W normalnych uwarunkowaniach to jest bardzo dziwny ruch. Takie ruchy nigdy nie kończą się dobrze - mówi dalej gen. Drewniak.

Mniej pocisków?

Nie wiadomo, kiedy grupa "Sztorm" wejdzie do działań bojowych. Jeśli jednak Rosjanie faktycznie tworzą taką jednostkę, to może oznaczać, iż mają problemy z wyszkoleniem regularnych pilotów wojskowych, a po wtóre - że w magazynach pocisków, np. samosterujących pocisków Kalibr lub Ch-55 i Ch-101 faktycznie zaczynają widzieć dno.

Tym bardziej, że Ukraińcy dość sprawnie kierują swoją obroną przeciwlotniczą. Uzupełniły ją systemy zachodnie (np. Patriot), które nieźle radzą sobie nawet z najnowocześniejszymi w rosyjskim arsenale pociskami hipersonicznymi Kindżał.

Inną sprawą jest, że swoje problemy z zapasami pocisków mają też Ukraińcy. Sprzęt, którym dysponowali, np. zestawy S-300 lub 9K37 BUK, również był niszczony przez Rosjan. Dlatego ukraińską obronę przeciwlotniczą trzeba było łatać. M.in. pochodzącymi z Polski zestawami przeciwlotniczymi Osa czy Newa. Podobnie sytuacja ma się nie tylko z wyrzutniami, ale i pociskami do nich. Tych zaczyna zwyczajnie brakować.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 17.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 17.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Płacą, by rekruterzy znaleźli im pracę. Nowy trend z USA
Płacą, by rekruterzy znaleźli im pracę. Nowy trend z USA
Miała być tylko jazda na nartach… Filmik ze stoku hitem sieci
Miała być tylko jazda na nartach… Filmik ze stoku hitem sieci
W Środę Popielcową do kościoła? Ksiądz nie ma wątpliwości
W Środę Popielcową do kościoła? Ksiądz nie ma wątpliwości
Tragedia w Alpach. Nie żyje Polak
Tragedia w Alpach. Nie żyje Polak
47-latek nękał policjantkę. Wiemy, co go teraz czeka
47-latek nękał policjantkę. Wiemy, co go teraz czeka
Woda dla turystów. Pojawiły się nowe źródełka w Beskidach
Woda dla turystów. Pojawiły się nowe źródełka w Beskidach
To miał być rutynowy zabieg. Potem walczyli o życie Kingi
To miał być rutynowy zabieg. Potem walczyli o życie Kingi
GOPR uratowało turystkę. Akcja trwała ponad pięć godzin
GOPR uratowało turystkę. Akcja trwała ponad pięć godzin
Putin zdemaskowany. Zdradził go zwiędły liść
Putin zdemaskowany. Zdradził go zwiędły liść
Dramatyczne chwile pod Krakowem. Miesięczne dziecko się zadławiło
Dramatyczne chwile pod Krakowem. Miesięczne dziecko się zadławiło
Idą na rekord. Tylu pasażerów chce przewieźć LOT
Idą na rekord. Tylu pasażerów chce przewieźć LOT