Tak Rosjanka przyszła do pracy. Awantura podczas rady miasta w Nowosybirsku

Coraz więcej głosów poparcia dla Ukrainy pojawia się w samej Rosji. Do grona krytyków Putina dołączyła Helga Pirogowa. Urzędniczka z Nowosybirska założyła na zebranie rady miasta wymowny strój.

Deputowana Helga PirogowaDeputowana Helga Pirogowa
Źródło zdjęć: © Twitter | Twitter

Helga Pirogowa należy do koalicji opozycyjnej Nowosybirsk 2020. Jej lider Siergiej Bojko jest szefem lokalnej siedziby Aleksieja Nawalnego.

Pirogowa zaangażowana była także w ostatnie protesty w Rosji. Protestujący skandowali m.in "Nie dla wojny!" i "Ukraina nie jest naszym wrogiem". Podczas niedzielnych protestów zatrzymano ponad 860 Rosjan, co według OVD-Info, organizacji zajmującej się prawami człowieka, która śledzi aresztowania w Rosji, zwiększyło całkowitą liczbę zatrzymanych antywojennych demonstrantów do ponad 14 tys. osób.

Wielu Rosjan, którzy uczestniczyli w protestach na początku wojny, opuściło kraj w obawie przed aresztowaniami i innymi reperkusjami. Takich planów nie ma Helga Pirogowa, która podczas ostatniej sesji rady miasta wywołała spore zamieszanie.

Deputowana pojawiła się na sesji w niebieskiej sukience oraz w żółtym wianku na głowie. Jak podkreśla "Nexta" na twitterze, koledzy zaczęli na nią krzyczeć, zażądali odebrania jej telefonu komórkowego i wyrzucenia z sesji.

Wymowny plakat dziennikarki

Osobą, która trzymała plakat, była Marina Owsiannikowa. To dziennikarska rosyjskiej telewizji propagandowej, która niespodziewanie postanowiła zakłócić oficjalny program "informacyjny".

Ekspert o stanie Polskich Sił Zbrojnych. "Nie są gotowe do niczego"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie