Najważniejsze informacje
- Młoda puma została zarejestrowana na nagraniach z okolic Koszalina.
- Gmina Polanów powołała sztab kryzysowy i apeluje, by nie wchodzić do lasu.
- Ekspert ocenia, że zwierzę nie wygląda na oswojone, ale jego odłowienie może być trudne.
Nagrania z okolic Koszalina uruchomiły działania samorządu i zainteresowały ekspertów od dzikich zwierząt. Jak przypomina serwis projektpulsar.pl, zwierzę widziano na terenie gminy Polanów, a analiza materiału wideo potwierdziła, że to puma. Sprawa jest nietypowa, bo ten gatunek nie występuje naturalnie ani w Polsce, ani w Europie. Prof. Rafał Kowalczyk, specjalista od dużych ssaków, ocenił, że na filmach widać młodego osobnika - cętki sugerują wiek nie większy niż rok.
Wskazuje na to sylwetka, a także charakterystyczne ubarwienie pyska: białe wargi otoczone czarnymi paskami w kształcie wąsów, czarne kreski nad brwiami czy kształt uszu - powiedział prof. Rafał Kowalczyk, cytowany przez projektpulsar.pl.
Wideo z Warszawy. Zaskakujący widok na Wiśle
Skąd zwierzę wzięło pod Koszalinem? Tego nie wiadomo. We wrześniu 2025 r. fotopułapka w gminie Będzino dwa razy uchwyciła dorosłą pumę, a w terenie znaleziono też ślady łap. To pozwala brać pod uwagę dwa scenariusze: młody osobnik mógł urodzić się na wolności albo uciec z hodowli.
Równie dobrze może to być uciekinier z jakiejś hodowli. Trudno w tym momencie cokolwiek pewnego powiedzieć - odpowiedział prof. Kowalczyk, cytowany przez serwis projektpulsar.pl.
Gmina Polanów ostrzega mieszkańców
W środę gmina Polanów wydała ostrzeżenie i powołała sztab kryzysowy, który ma zlokalizować oraz odłowić zwierzę. Samorząd podał też numery 515 151 086 i 519 195 848 do zgłaszania obserwacji.
Z uwagi na potencjalne niebezpieczeństwo, prosimy o niewchodzenie do lasu oraz na tereny przyległe - czytamy na facebookowym profilu gminy.
Ekspert podkreśla, że każde dzikie zwierzę może być niebezpieczne, ale zachowanie widoczne na nagraniach nie wskazuje na agresję. Młoda puma ma być ostrożna i raczej obserwować człowieka niż do niego podchodzić. Najtrudniejsze może okazać się samo namierzenie kota.
Zlokalizowanie jednego kota w rozległych kompleksach leśnych jest wyzwaniem. No chyba, że będzie się on trzymał jakiegoś konkretnego obszaru. Na razie jednak nic na to nie wskazuje - wyjaśnił badacz, cytowany przez projektpulsar.pl.