Najważniejsze informacje
- Wirusa H5N1 wykryto u ptaka morskiego znalezionego w okolicach miejscowości Robe na południu Australii.
- Badania potwierdziły też dwa zakażenia u dzikich migrujących ptaków morskich w stanie Australia Południowa.
- Ministerstwo rolnictwa podaje, że w kraju odnotowano dotąd **12 potwierdzonych lub prawdopodobnych przypadków** szczepu H5.
Australijskie służby informują o kolejnym etapie rozprzestrzeniania się wirusa H5N1 w kraju. Kilka tygodni temu patogen wykryto u ptaków wędrownych w kontynentalnej części Australii, a teraz po raz pierwszy potwierdzono go także u ptaka morskiego należącego do osiadłego gatunku. Jak podkreśla PAP, to ważny sygnał dla służb weterynaryjnych i branży drobiarskiej.
Laboratoryjne badania Wspólnotowej Organizacji Badań Naukowych i Przemysłowych, czyli CSIRO, potwierdziły obecność wirusa u rybitwy złotodziobej. Ptak został znaleziony w okolicach miejscowości Robe na południu Australii.
Dlaczego 95% Australii jest puste?
Jest to pierwszy przypadek wykrycia szczepu H5 ptasiej grypy u dzikiego, osiadłego gatunku ptaka morskiego w Australii - podkreślił resort w komunikacie.
Zakażenia w Australii Południowej
Na tym jednak nie kończą się wykrycia. Badania potwierdziły także dwa przypadki zakażenia wśród dzikich migrujących ptaków morskich ze stanu Australii Południowej. Wirusa stwierdzono na Półwyspie Yorke oraz na Wyspie Kangura. To kolejne miejsca, które australijskie służby objęły obserwacją po serii ostatnich testów.
Ministerstwo rolnictwa przekazało, że w całym kraju odnotowano dotąd 12 potwierdzonych lub prawdopodobnych przypadków szczepu H5. Cytowana przez Reuters szefowa resortu Julie Collins oceniła sytuację jako niepokojącą. Zaznaczyła jednak, że nie ma na razie dowodów na masowe umieranie zakażonych ptaków ani na przeniesienie wirusa na drób i szerzej rozumiany sektor hodowlany.
Ryzyko dla australijskiego drobiu
Źródło przypomina, że przed październikiem ub.r. wirus ptasiej grypy wykryto już na Wyspach Heard i McDonalda, czyli australijskim terytorium zamorskim położonym ponad 4 tys. km od kontynentu. W czerwcu Australia stała się ostatnim kontynentem, na którym potwierdzono przypadki H5N1. Dla branży drobiarskiej to trudny moment, bo sektor wciąż odbudowuje się po epidemii szczepu H7, podczas której wybito ponad 2 mln kur niosek.