Tak wygląda grób Polaka, który zginął w Ukrainie. Poruszający widok

Pod koniec lipca Polskę obiegła tragiczna wieść. Tomasz Walentek poniósł śmierć na froncie. Zginął, broniąc Ukrainy przed rosyjskim agresorem. Do sieci trafiły zdjęcia grobu Polaka.

Tomasz WalentekTomasz Walentek
Źródło zdjęć: © Twitter

Tomasz Walentek był polskim zawodnikiem MMA. Sportowiec postanowił zaangażować się w obronę Ukrainy przed rosyjskimi żołnierzami. Walczył w Legionie Międzynarodowym. Walentek był nie tylko zawodnikiem MMA, ale również ratownikiem medycznym i weteranem z Kosowa oraz Afganistanu.

Jego śmierć na froncie potwierdzono m.in. na profilu MMA Małopolska. "Z olbrzymim smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Tomka, który jako polski ochotnik walczył w międzynarodowym legionie obrony Ukrainy i tam też poległ. Tomek brał udział i zwyciężył w Drugich Mistrzostwach MMA zorganizowanych w Gliwicach" - napisano na Instagramie.

Polak był członkiem oddziału, który powstał trzy dni po ataku Rosjan na Ukrainę. Tworzą go ochotnicy z 55 krajów, m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Polski czy Kanady.

Tak wygląda grób polskiego bojownika

Śmierć Walentka wstrząsnęła wieloma osobami. Na Facebooku pożegnał go Leszek Dobrzyński, szczeciński poseł na Sejm RP. "Zginął za wolność waszą i naszą w walce z rosyjską agresją. Kilka dni temu odbył się jego pogrzeb" - napisał polityk PiS, pokazując jednocześnie zdjęcie grobu Polaka.

Trzeba przyznać, że widok chwyta za serce. Na grobie, który dosłownie utonął w kwiatach i wieńcach położono zdjęcie zmarłego wojownika.

Pożegnano wojownika. Bohatera Polski i Ukrainy, który poświęcił życie, by inni mogli żyć. "Śpij kolego w ciemnym grobie, Niech się Polska przyśni Tobie" - pisał zaś przyjaciel zmarłego ochotnika w dniu pogrzebu, który odbył się kilka dni temu.

Taki był Tomasz Walentek

Po śmierci Tomasza Walentka głos zabrał jego trener MMA Piotr Jeleniewski.

Wygrana w Gliwicach [w mistrzostwach MMA] była spełnieniem jego ogromnego marzenia, to było dla niego bardzo ważne. Tomek był skromnym, spokojnym kolegą z maty, dobrym człowiekiem i twardym facetem. Niewiele osób wiedziało, z czym mierzył się sam i jaka była jego trudna historia żołnierza, rannego weterana. Wybrał drogę i odszedł, wierząc głęboko w zasadność swojej decyzji - powiedział, cytowany przez MMA Małopolska.

Walentek na wojnę w Ukrainie pojechał jako wolontariusz. Sprzęt kupił za własne pieniądze. Na miejscu czasem nie miał co jeść. Z relacji, które pojawiły się w sieci, wynika, że wiedział, iż może nie wrócić do kraju...

Ukraińcy zadrwili z Rosjan uciekających z Krymu. "Czas wyjeżdżać"

Wybrane dla Ciebie
Usłyszała: 'To teren muzułmański'. Broniła popychanego duchownego w Londynie
Usłyszała: 'To teren muzułmański'. Broniła popychanego duchownego w Londynie
Nie żyje "Olbrzym z Rzeszowa". Jego zdjęcie przeszło do historii
Nie żyje "Olbrzym z Rzeszowa". Jego zdjęcie przeszło do historii
Pojawiły się w centrum Warszawy. Od razu chwyciła za telefon
Pojawiły się w centrum Warszawy. Od razu chwyciła za telefon
Dachowanie przy stacji benzynowej. Kierowca zniknął bez śladu
Dachowanie przy stacji benzynowej. Kierowca zniknął bez śladu
Zasłabł na sesji rady miasta. Nie żyje Jan Pszczoła
Zasłabł na sesji rady miasta. Nie żyje Jan Pszczoła
Niedziela, 11:36. Kamera pokazała plażę w Gdańsku. Co tam się dzieje
Niedziela, 11:36. Kamera pokazała plażę w Gdańsku. Co tam się dzieje
14-letnia Anastasia zniknęła. Wyszła z domu 12 lutego. Widziałeś ją?
14-letnia Anastasia zniknęła. Wyszła z domu 12 lutego. Widziałeś ją?
Intymne ujęcie z lasu. Nagle się pojawił. Leśnicy tłumaczą
Intymne ujęcie z lasu. Nagle się pojawił. Leśnicy tłumaczą
Mały makak podbił serca. Cały świat kibicuje Punchowi
Mały makak podbił serca. Cały świat kibicuje Punchowi
Cały dzień za 3,71 zł. To nie pomyłka. Ponad 200 tys. odsłon
Cały dzień za 3,71 zł. To nie pomyłka. Ponad 200 tys. odsłon
Leśnicy wrzucili na Facebooka. Przypatrzcie się dobrze
Leśnicy wrzucili na Facebooka. Przypatrzcie się dobrze
Były ich setki. Nagrała na polu. "Nigdy nie widziałam"
Były ich setki. Nagrała na polu. "Nigdy nie widziałam"