o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
GGG
|

Taki hydraulik to skarb! Został bohaterem podczas pandemii

4
Podziel się

James Anderson to hydraulik, który jest bohaterem w Wielkiej Brytanii. Mężczyzna założył firmę, która pomaga starszym i niepełnosprawnym. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.

Taki hydraulik to skarb! Został bohaterem podczas pandemii
Zadowolony klient Jamesa Andersona.
bDAXxBed

W 2017 roku hydraulik został wezwany do domu starszego i niepełnosprawnego mężczyzny, który chciał u niego zasięgnąć drugiej porady. Okazało się, że firma, z którą pierwotnie się konsultował, chciała go oszukać i wyciągnąć od staruszka 5 i pół tysiąca funtów (ponad 27 tys. zł).

James Anderson był zniesmaczony zaistniałą sytuacją. Brytyjczyk postanowił założyć firmę Depher. Ta miała na celu pomoc dla osób niepełnosprawnych i starszych w zakresie instalacji wodno-kanalizacyjnych i ogrzewania. Od tego czasu 53-latek pomógł ponad... 10 tysiącom rodzin! Depher współpracuje z hydraulikami z całego kraju.

bDAXxBef

Pandemia koronawirusa spowodowała, że Anderson rozwinął swoją działalność. Teraz oprócz fachowej pomocy dostarcza też paczki żywnościowe, środki ochrony osobistej, a nawet płaci rachunki za ludzi. Brytyjczyk przyznał, że podczas samej pandemii wydał 57 tysięcy funtów, ale dodał, że było to warte każdego grosza.

Wszyscy mamy wobec siebie społeczną odpowiedzialność - musimy być dla siebie nawzajem - powiedział Anderson.
bDAXxBel

James Anderson nie myśli o odpoczynku od pracy. Między Bożym Narodzeniem a nowym rokiem Brytyjczyk wraz z miejscowym zespołem trzech wolontariuszy, trzech praktykantów i czterech inżynierów podjęli 93 prace za darmo. Firma ma profil na stronie internetowej ze zbiórkami pieniędzy. Można przekazywać jej pieniądze, które wykorzystywane są później w naprawach.

Pracuję siedem dni w tygodniu, 70 godzin w tygodniu. Nie wziąłem ani jednego dnia wolnego. Będę miał dość odpoczynku, kiedy umrę - powiedział hydraulik.
bDAXxBem
Zobacz także: Czy ozdrowieńcy powinni być szczepieni? Prof. Simon: "Nie ma przeciwwskazań, żeby podbić poziom przeciwciał"
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDAXxBeG
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(4)
kkk2021
2 tyg. temu
wzór do naśladowania nie to co żółtki którzy najchętniej utylizowali by takie osoby albo amerykanie ci z kolei chętnie rzuciliby cegłówką w takich biedaków a jeśli jesze byłby to afro to obowiązkowo od tył
NS..
2 tyg. temu
Tam nie ma obowiązku płacenia ZUSu to dziadki mogą działać nawet,albo tylko jedną godz. dziennie
Klapciu
2 tyg. temu
Stare piecyki gazowe. No ja miałem z dwoma zabawę, stare, polskie Termety PG-6, jeden u babci, drugi u siebie. Na początku babcia wzywała "fachowca". I trwało to dobre dziesięć lat. Pan "szpecjalista" przychodził, zdejmował górny dekiel piecyka (to banalnie proste), a następnie popukał, postukał, oczywiście nic nie zrobił, i inkasował 50 PLN za nic. Piecyk jak źle działał wcześniej, tak źle działał nadal. No i w końcu "fachowiec" mnie wkurzył, bo przyszedł już pijany (zazwyczaj przyłaził w piątek), i cała jego "praca" polegała na jak najszybszym wyłudzeniu od biednej, naiwnej babci 50 PLN i szybkiego ulotnienia się, by chlać dalej. Niestety, nie zdążył już ostatniej pięćdziesiątki wyciągnąć od babci, bo wkroczyłem. Powiedziałem, żeby zabierał swoje manatki i zmywał się z mieszkania w te pędy, bo inaczej będą kłopociki. Pan był wypity i agresywny, zaczął coś tam sapać. No to ja za telefon i pokazuję, że dzwonię na 997, by przyjechali z alkomatem. Pan coś tam burczał dalej, więc po prostu wziąłem go za kołnierz, całe szczęście, był mniejszy ode mnie, taki mały, zasuszony pijaczyna, widać wątroba już na końcówce i po prostu, usunąłem go z mieszkania kolanem w zadek. I wziąłem się za ten piecyk sam. Okazało się, że są to urządzenia tak banalne w prostocie swej konstrukcji i działania, że aż śmieszne. CO się okazało, dla czego piecyk źle działał? Otóż piecyki te mają dwa kluczowe obwody - wodny i gazowy. Woda płynie, uruchamia przepływ gazu, ten zapala się i podgrzewa wodę w wymienniku-nagrzewnicy. Wystarczyło wyjąć z piecyka zespół wodny, co jest banalnie proste, odkręca się wejście i wyjście wody do niego, półśrubunki 1/2 cala i dwie śruby, mocujące go to zespołu gazowego. I już. Sam zespół rozkręca się na dwie części, osiem małych śrubek. Okazało się, że umieszczona tam membrana, którą podnosi woda, by ta uruchomiła przepływ gazu, była tak stara, że zesztywniała i miała małe pęknięcie na krawędzi. Przez to woda za słabo ją unosiła i piecyk działał źle, za duży przepływ wody, to woda była za zimna. Wystarczyło ją wymienić i całość lekko przesmarować. Koszt? 3 PLN w detalu za membranę. Wymieniłem, złożyłem, założyłem i piecyk zaczął działać jak nowy. Potem nawet sam dorabiałem te membrany, bo czasami nie było ich w hydraulicznym, z materiału do uszczelek do samochodów, taki zbrojony brezent. Działały nawet lepiej od oryginałów, piecyk był czulszy i zapalał już przy minimalnym przepływie wody. I efekty były, rachunki za gaz spadły o dobre 40%, bo już piecyk nie musiał chodzić na full, żeby woda była ciepława, tylko wystarczyło, by płomienie były wysokie na grubość kciuka, a woda była gorąca. Stary, dobry, poczciwy, niezniszczalny PG-6.
bDAXxBeH
Wszechwiedz
2 tyg. temu
Zwykły hydraulik? Nie do końca- to Wałęsa! Tak powinien brzmieć tytuł
Najnowsze komentarze (4)
Wszechwiedz
2 tyg. temu
Zwykły hydraulik? Nie do końca- to Wałęsa! Tak powinien brzmieć tytuł
Klapciu
2 tyg. temu
Stare piecyki gazowe. No ja miałem z dwoma zabawę, stare, polskie Termety PG-6, jeden u babci, drugi u siebie. Na początku babcia wzywała "fachowca". I trwało to dobre dziesięć lat. Pan "szpecjalista" przychodził, zdejmował górny dekiel piecyka (to banalnie proste), a następnie popukał, postukał, oczywiście nic nie zrobił, i inkasował 50 PLN za nic. Piecyk jak źle działał wcześniej, tak źle działał nadal. No i w końcu "fachowiec" mnie wkurzył, bo przyszedł już pijany (zazwyczaj przyłaził w piątek), i cała jego "praca" polegała na jak najszybszym wyłudzeniu od biednej, naiwnej babci 50 PLN i szybkiego ulotnienia się, by chlać dalej. Niestety, nie zdążył już ostatniej pięćdziesiątki wyciągnąć od babci, bo wkroczyłem. Powiedziałem, żeby zabierał swoje manatki i zmywał się z mieszkania w te pędy, bo inaczej będą kłopociki. Pan był wypity i agresywny, zaczął coś tam sapać. No to ja za telefon i pokazuję, że dzwonię na 997, by przyjechali z alkomatem. Pan coś tam burczał dalej, więc po prostu wziąłem go za kołnierz, całe szczęście, był mniejszy ode mnie, taki mały, zasuszony pijaczyna, widać wątroba już na końcówce i po prostu, usunąłem go z mieszkania kolanem w zadek. I wziąłem się za ten piecyk sam. Okazało się, że są to urządzenia tak banalne w prostocie swej konstrukcji i działania, że aż śmieszne. CO się okazało, dla czego piecyk źle działał? Otóż piecyki te mają dwa kluczowe obwody - wodny i gazowy. Woda płynie, uruchamia przepływ gazu, ten zapala się i podgrzewa wodę w wymienniku-nagrzewnicy. Wystarczyło wyjąć z piecyka zespół wodny, co jest banalnie proste, odkręca się wejście i wyjście wody do niego, półśrubunki 1/2 cala i dwie śruby, mocujące go to zespołu gazowego. I już. Sam zespół rozkręca się na dwie części, osiem małych śrubek. Okazało się, że umieszczona tam membrana, którą podnosi woda, by ta uruchomiła przepływ gazu, była tak stara, że zesztywniała i miała małe pęknięcie na krawędzi. Przez to woda za słabo ją unosiła i piecyk działał źle, za duży przepływ wody, to woda była za zimna. Wystarczyło ją wymienić i całość lekko przesmarować. Koszt? 3 PLN w detalu za membranę. Wymieniłem, złożyłem, założyłem i piecyk zaczął działać jak nowy. Potem nawet sam dorabiałem te membrany, bo czasami nie było ich w hydraulicznym, z materiału do uszczelek do samochodów, taki zbrojony brezent. Działały nawet lepiej od oryginałów, piecyk był czulszy i zapalał już przy minimalnym przepływie wody. I efekty były, rachunki za gaz spadły o dobre 40%, bo już piecyk nie musiał chodzić na full, żeby woda była ciepława, tylko wystarczyło, by płomienie były wysokie na grubość kciuka, a woda była gorąca. Stary, dobry, poczciwy, niezniszczalny PG-6.
NS..
2 tyg. temu
Tam nie ma obowiązku płacenia ZUSu to dziadki mogą działać nawet,albo tylko jedną godz. dziennie
kkk2021
2 tyg. temu
wzór do naśladowania nie to co żółtki którzy najchętniej utylizowali by takie osoby albo amerykanie ci z kolei chętnie rzuciliby cegłówką w takich biedaków a jeśli jesze byłby to afro to obowiązkowo od tył
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić