Taki nekrolog napisał dla ojca. Przesadził?

Syn zmarłego postanowił przedstawić historię życia swojego ojca w humorystyczny i lekko ironiczny sposób. "Wymamrotał swoje ostatnie, niezrozumiałe i prawdopodobnie niepotrzebne przekleństwo na krótko przed potknięciem się i uderzeniem w głowę" - czytamy na początku.

Syn napisał dla ojca nekrolog. Wyszło zabawnie? Syn napisał dla ojca nekrolog. Wyszło zabawnie?
Źródło zdjęć: © Facebook, Pixabay | Robertson Funeral Directors

Robert Adolph Boehm zmarł w wieku 74 lat. Wiadomość o jego śmierci pojawiła się w mediach społecznościowych. Jeden z jego synów zamieścił oryginalny wpis, jednak zamiast tradycyjnego, formalnego pożegnania, post przybrał formę nieco prześmiewczej notatki. Niecodzienny nekrolog szybko rozprzestrzenił się w internecie, zyskując popularność dzięki swojemu nietypowemu charakterowi.

Post spotkał się z dużym odzewem, ponieważ wprowadził do tematu śmierci elementy ironii i komizmu, co wyróżniało go na tle typowych pożegnań. "Wymamrotał swoje ostatnie niezrozumiałe i prawdopodobnie niepotrzebne przekleństwo na krótko przed potknięciem się i uderzeniem w głowę" - czytamy na początku nekrologu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Bałtyk nie tylko latem. Te miejscowości warto odwiedzić jesienią

Tak syn napisał o ojcu

Najmłodszy syn, Charles Boehm, z humorem wspomina, że ojcu dwukrotnie udało się przypadkowo zrobić dziury w desce rozdzielczej swojego auta, gdy próbował załadować strzelbę. Żona Roberta, przyzwyczajona do takich "wpadek", twierdziła, że czuła się bezpieczniej w wietnamskiej dżungli niż we własnym domu. Mimo fascynacji starą bronią, Robert Boehm zupełnie nie radził sobie z jej obsługą.

Był jednak znany w swoim miasteczku nie tylko z tego – uchodził również za lokalną "ikonę mody". Syn opisuje go jako osobę, która nosiła charakterystyczne, ekstrawaganckie kapelusze, szerokie koszule i jeszcze szersze spodnie, a do tego często wkładała skórzane kurtki w stylu minionych lat, co stało się jego znakiem rozpoznawczym.

W nekrologu wspomniana została także śmierć jego żony, Dianne. Syn z przymrużeniem oka napisał: "W lutym Bóg w końcu okazał jej miłosierdzie, zabierając ją do piekła, gdzie znalazła zasłużony spokój i ciszę, z dala od niego".

Wszyscy zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby pogodzić z wybrykami Roberta, ale teraz jest on już problemem Boga. Nikt nie powie: szkoda, że go nie znałem - napisał syn na zakończeniu nekrologu.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 14.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 14.02.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Biskup sosnowiecki zwrócił się do księży. "Świat wytyka nas palcami"
Biskup sosnowiecki zwrócił się do księży. "Świat wytyka nas palcami"
Wegańskie sery z Wrocławia gotowe na podbój Europy. Rewolucja już za chwilę
Wegańskie sery z Wrocławia gotowe na podbój Europy. Rewolucja już za chwilę
Oto, co się dzieje na Krupówkach. Walentynkowe oblężenie w Zakopanem
Oto, co się dzieje na Krupówkach. Walentynkowe oblężenie w Zakopanem
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Awantura na pokładzie samolotu. Awaryjne lądowanie w Brukseli
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
Policjanci interweniowali w domu zakonnic. Jest komentarz z policji
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
"Leśne randki". Aż rozbłysły im oczy. Leśnicy złapali na fotopułapce
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Dramat mieszkańców Gdańska. "Woda leje się z sufitu, po ścianach, z lamp"
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Takiej sytuacji nie było od 1886 r. Rekordowy spadek poziomu wody w Bałtyku
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Poraniony i ledwo żywy. Ktoś skatował królika. Szukają oprawcy
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Największe zoo w Polsce nadal pozostaje zamknięte. Podano powód
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"
Epstein miał obsesję. Córka miss nazywała go "wujkiem". "Chciał ją poślubić"