Taki widok przed Biedronką. Aż wyjął telefon. "Wzruszyłem się"

Pan Piotr aż chwycił za telefon i zrobił zdjęcia, gdy ujrzał, co dzieje się przed jedną z podwarszawskich Biedronek. Na parkingu dostrzegł rozstawione miseczki oraz rozrzuconą karmę. Ktoś postanowił zatroszczyć się o koty.

Miseczki przed Biedronką. Ktoś postanowił zadbać o koty.Miseczki przed Biedronką. Ktoś postanowił zadbać o koty.
Źródło zdjęć: © o2.pl
Mateusz Domański

Klient Biedronki przesłał nam zdjęcia wykonane przy jednym ze sklepów tej sieci w Markach (woj. mazowieckie). Nie przeszedł obojętnie obok szlachetnego gestu nieznanej osoby. Postanowiła ona zatroszczyć się o koty.

Przed sklepem pojawiły się niewielkie miseczki, obok których leżała karma.

Powiem szczerze, że aż się wzruszyłem. To piękna rzecz, że są jeszcze ludzie, którzy potrafią w ten sposób zatroszczyć się o zwierzęta. Tym bardziej że w tej okolicy często napotykam koty. Nie wiem, czy są bezdomne, czy po prostu wychodzące, ale generalnie gest zasługuje na ogromne brawa. Chylę czoła przed autorem tego pomysłu! - zaznaczył pan Piotr, który przesłał nam zdjęcia sprzed dyskontu.
Miły gest. Ktoś pomyślał o kotach.
Miły gest. Ktoś pomyślał o kotach. © o2.pl

"Mam tylko jedną uwagę"

Jednocześnie przyznał, że nie chce na siłę szukać negatywnych stron tego pomysłu, ale wyznał również, że "ma tylko jedną uwagę".

Chodzi o umieszczenie tych miseczek. Stoją na miejscu parkingowym, co jest trochę niefortunnym rozwiązaniem. Kierowca może się zagapić i rozjechać miseczki albo - co gorsza - trafić kota, który akurat będzie się posilać - podsumował czytelnik o2.pl.
Wybrane dla Ciebie