Taki widok przed Biedronką. Aż wyjął telefon. "Wzruszyłem się"
Pan Piotr aż chwycił za telefon i zrobił zdjęcia, gdy ujrzał, co dzieje się przed jedną z podwarszawskich Biedronek. Na parkingu dostrzegł rozstawione miseczki oraz rozrzuconą karmę. Ktoś postanowił zatroszczyć się o koty.
Miseczki przed Biedronką. Ktoś postanowił zadbać o koty. (© o2.pl)
Klient Biedronki przesłał nam zdjęcia wykonane przy jednym ze sklepów tej sieci w Markach (woj. mazowieckie). Nie przeszedł obojętnie obok szlachetnego gestu nieznanej osoby. Postanowiła ona zatroszczyć się o koty.
Przed sklepem pojawiły się niewielkie miseczki, obok których leżała karma.
Powiem szczerze, że aż się wzruszyłem. To piękna rzecz, że są jeszcze ludzie, którzy potrafią w ten sposób zatroszczyć się o zwierzęta. Tym bardziej że w tej okolicy często napotykam koty. Nie wiem, czy są bezdomne, czy po prostu wychodzące, ale generalnie gest zasługuje na ogromne brawa. Chylę czoła przed autorem tego pomysłu! - zaznaczył pan Piotr, który przesłał nam zdjęcia sprzed dyskontu.
"Mam tylko jedną uwagę"
Jednocześnie przyznał, że nie chce na siłę szukać negatywnych stron tego pomysłu, ale wyznał również, że "ma tylko jedną uwagę".
Chodzi o umieszczenie tych miseczek. Stoją na miejscu parkingowym, co jest trochę niefortunnym rozwiązaniem. Kierowca może się zagapić i rozjechać miseczki albo - co gorsza - trafić kota, który akurat będzie się posilać - podsumował czytelnik o2.pl.