Te twarze zniknęły z Sejmu. Wiemy, co teraz robią

W nowej kadencji w poselskich ławach zabrakło kilkunastu doskonale znanych twarzy, do których przez lata zdążyliśmy przywyknąć. Czym się aktualnie zajmują? Jak się okazuje Artur Dziambor został wykładowcą, Joanna Senyszyn planuje zwiedzić pół świata, Janusz Korwin-Mikke knuje i zakłada partię, a Jerzy Borowczak dba o zdrowie i doradza interesantom.

cJanusz Korwin-Mikke, Joanna Senyszyn, Jerzy Borowczak, Artur Dziambor
Źródło zdjęć: © AKPA | Baranowski Michał, Podlewski, Wojtalewicz Jarosław, Łepecki Michał
oprac.  NJA

Wraz z wynikami październikowych wyborów w Sejmie zaszły zmiany. W poniedziałek, 13 listopada ślubowanie złożyło 460 posłów nowej kadencji. Wśród nich znaleźli się doświadczeni politycy, którzy zasiadają na Wiejskiej od lat oraz sejmowi nowicjusze, którzy nie pełnili dotychczas mandatu posła.

W ławach sejmowych zasiadło 117 nowych posłów, a 27 wróciło do nich po przerwie. Oznacza to, że cześć z dotychczas zasiadających osób, musiało pożegnać się z mandatami.

Te twarze zniknęły z Sejmu. Wiemy, co teraz robią

Do Sejmu nie dostał się z ramienia Trzeciej Drogi były poseł Konfederacji, później partii KORWiN oraz Wolnościowców, Artur Dziambor. Co teraz robi? Otóż został wykładowcą w poznańskiej filii Collegium Humanum oraz wydał książkę o wizerunku politycznym Donalda Trumpa. Jednak - jak podkreśla w rozmowie z "Faktem" - nadal chce być politykiem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 16.01

Czekam na ustalenie Trzeciej Drogi w sprawie wyborów samorządowych oraz wyborów do Parlamentu Europejskiego - powiedział Artur Dziambor.

W nowym Sejmie nie zasiadł także były poseł Konfederacji, Janusz Korwin-Mikke. - Zajmuję się knuciem. Cały czas siedzę w polityce, mimo, że nie dostałem się do Sejmu, to knuję i tworzę partię - informuje Janusz Korwin-Mikke.

Poza Sejmem od października jest także poseł PO pięciu kadencji Jerzy Borowczak. - Jestem na emeryturze. Wziąłem się za podreperowanie zdrowia, bo mam raka prostaty. Poza tym zajmuję się sprawami społecznymi, bo wciąż przychodzą do mnie po radę spółdzielcy czy taksówkarze (wkrótce będzie potrzebna nowelizacja ustawy o transporcie publicznym). Nie nudzę się  - powiedział w rozmowie z "Faktem" polityk.

Wielką nieobecną jest też była posłanka Lewicy prof. Joanna Senyszyn. - Będę miała teraz więcej czasu i bardzo chcę zwiedzić Nową Zelandię, Argentynę, zwiedzić pół świata. W 2024 r. chce wrócić do polityki, do europarlamentu - wyznała Joanna Senyszyn.

Wybrane dla Ciebie
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował