Ten dramat się nie kończy. Podali co jest w popiele z Kalifornii

Deszcze w południowej Kalifornii przynoszą ulgę strażakom, ale stwarzają nowe zagrożenia związane z toksycznym spływem popiołu. Znajdują się w niej m.in. azbest, pestycydy, czy ołów.

Pożary wciąż trawią Kalifornię. Pojawiło się też nowe zagrożeniePożary wciąż trawią Kalifornię. Pojawiło się też nowe zagrożenie
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2025 Anadolu

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, w zmagającej się ze suszą południowej Kalifornii w sobotę pojawiły się opady deszczu, które pomogły strażakom w walce z pożarami lasów. Jednak intensywne opady na płonących zboczach mogą prowadzić do toksycznego spływu popiołu.

Pożary Palisades i Eaton w Los Angeles, które wybuchły podczas silnych wiatrów, zniszczyły całe dzielnice, pozostawiając po sobie gruz i popiół. Prognozy przewidują około 2,5 cm deszczu w ciągu kilku dni, co może prowadzić do lawin błotnych i spływu gruzu z górskich zboczy.

Opady mają się nasilać przez weekend, a deszcz może trwać do wtorku. W niektórych regionach wydano ostrzeżenia przed powodziami. Władze hrabstwa Los Angeles zatwierdziły wniosek o instalację infrastruktury przeciwpowodziowej i przyspieszenie usuwania osadów w zniszczonych rejonach. Strażacy przygotowują worki z piaskiem dla mieszkańców, instalują bariery i oczyszczają systemy odprowadzania wody.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nagrywali pożar w Los Angeles. Nagle pojawiło się rzadkie zjawisko

Toksyczny popiół i jego skutki

Popiół w obszarach dotkniętych pożarem to toksyczna mieszanka spalonych pojazdów, elektroniki, materiałów budowlanych, farb i innych przedmiotów gospodarstwa domowego. Zawiera m.in. azbest, pestycydy, tworzywa sztuczne i ołów. Mieszkańców wezwano do noszenia odzieży ochronnej przy sprzątaniu.

Obawy przed spływem gruzu po pożarach są duże, bo mieszkańcy Kalifornii wciąż mają w pamięci to, co wydarzyło się w 2018 roku. To właśnie wtedy miasto Montecito zostało zniszczone przez osuwiska po ulewach, które nawiedziły spalone zbocza górskie. W wyniku tragedii zginęły 23 osoby, a setki domów zostały uszkodzone.

Mimo ustania niebezpiecznych wiatrów i wzrostu wilgotności, w południowej Kalifornii nadal płoną pożary Palisades i Eaton. Pochłonęły co najmniej 28 ofiar i zniszczyły ponad 14 tys. budynków. Pożar Palisades był w sobotę w 81 proc. opanowany, a Eaton w 95 proc. Wciąż nie udało się powstrzymać pożaru Border 2, na obszarze dzikiej przyrody w górach Otay.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód