Ten wywiad przejdzie do historii. Gwiazdor Bundesligi koszmarem dla reportera

10 - dokładnie tyle słów przekazał telewidzom piłkarz Borussii Dortmund Erling Haaland w pomeczowym wywiadzie. Bramkostrzelny napastnik zdążył odpowiedzieć na cztery pytania i podziękować za rozmowę.

Erling Haaland nie był w nastroju do rozmowy
Źródło zdjęć: © Getty Images

Po ponad dwóch miesiącach niemiecka Bundesliga wznowiła rozgrywki. Wydarzeniem soboty były wielkie derby pomiędzy Borussią Dortmund i Schalke 04. Gospodarze bez problemu rozprawili się z lokalnym rywalem, wygrywając 4:0, a pierwszą bramkę dla BVB zdobył Erling Haaland.

19-letni Norweg był jednym z bohaterów meczu i został wytypowany do udzielenia pomeczowego wywiadu dla oficjalnego kanału Bundesligi. Nie był to jednak odpowiedni wybór. Napastnik wyraźnie nie był skory do rozmowy z reporterem. Przez 26 sekund odpowiadał zdawkowo na długie pytania dziennikarza, przy okazji unosząc brwi w geście zniecierpliwienia.

Dziennikarz dosłownie musiał sam odpowiadać za piłkarza, który krótkimi stwierdzeniami potwierdzał jego słowa. Wywiad był przeprowadzony w języku angielskim i w tłumaczeniu brzmi tak:

- Po ostatnim gwizdku wraz z całą drużyną podeszliście do słynnej południowej trybuny "Yellow Wall", która oczywiście dzisiaj była pusta. Dlaczego to zrobiliście?
- Dlaczego nie?
- Czy to rodzaj wiadomości, którą chcieliście wysłać?
- Tak.
- Powiesz nam, co to za wiadomość?
- Do naszych fanów.
- Oni są wszystkim dla ciebie i całej Borussii Dortmund?
- Tak jest
- Dziękuje bardzo, z przyjemnością z Tobą rozmawiałem.
- Dziękuję.

Bundesliga jest pierwszą czołową ligą piłkarską, która wznowiła rozgrywki. Mecze rozgrywane są w ścisłym reżimie sanitarnym - bez udziału publiczności i z wyraźnymi odstępami na ławkach rezerwowych. Jak widać podczas kuriozalnego wywiadu, nawet mikrofon został odpowiednio zabezpieczony.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Wybrane dla Ciebie