Tłumy na Solnej. Polały się łzy. Tak uczcili pamięć ofiar Huberta B.
Tragedia w Krakowie, w której Hubert B. potrącił małżeństwo z dzieckiem, wciąż budzi ogromne emocje. We wtorek, 25 sierpnia, Krakowianie wyszli na ulicę Solną, by uczcić pamięć zmarłych Klaudii i Mateusza. Zgromadzeni mieszkańcy oddali im hołd, a wydarzeniu towarzyszyła minuta ciszy. Byliśmy na miejscu z kamerą.
Zgromadzenie miało niezwykle przejmujący charakter. Tłumy Krakowian wyszły na ulicę. Na Solnej, gdzie doszło do dramatu, pojawiły się m.in. całe rodziny z dziećmi, młodzi ludzie, a także seniorzy. Wielu z nich nie kryło łez.
Mieszkańcy przynieśli ze sobą znak ograniczenia prędkości do 30 km/h oraz transparenty z mocnymi, poruszającymi hasłami. W kontekście tragedii, do której doszło, niektóre z tych słów szczególnie mocno chwytały za serce.
Krakowianie wyszli na ulicę. Tak uczczono pamięć ofiar Huberta B.
Jednym z najbardziej poruszających obrazów były dzieci i dorośli, którzy na wyłączonej z ruchu ulicy zostawiali swoje rysunki i słowa zapisane kredą na asfalcie. Wśród pojawiających się haseł znalazło się również mocne przesłanie jednej z nastolatek: "Stop wariatom drogowym".
Spotkanie zakończyło się minutą ciszy. W zadumie i głębokiej refleksji, ze łzami w oczach, mieszkańcy Krakowa oddali hołd Klaudii i Mateuszowi – małżeństwu, które po potrąceniu przez Huberta B. zmarło w szpitalu.
Redakcja o2.pl była na miejscu z kamerą. Zobaczcie nasze wideo (dostępne powyżej tego artykułu).
Ograniczenie do 30 km/h
Do wypadku doszło 22 sierpnia około godziny 17.45. Z ustaleń śledczych wynika, że kierujący Volkswagenem Hubert B. poruszał się z prędkością około 70 km/h, choć na tym odcinku obowiązuje ograniczenie do 30 km/h. Nagle jego samochód zjechał z jezdni i z impetem wjechał na chodnik, potrącając przechodzącą tamtędy rodzinę.
32-letnia kobieta oraz 32-letni mężczyzna zmarli w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. Ich ośmiomiesięczny synek wciąż walczy o życie. 26-letni sprawca wypadku usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Został tymczasowo aresztowany.
Jestem absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Doświadczenie zdobywałam m.in. w Dzienniku Polskim i Polsacie, a w latach 2018-2022 pracowałam jako reporterka Faktu, gdzie przez półtora roku kierowałam krakowskim oddziałem redakcji. Od stycznia 2023 roku związana jestem z portalem o2.pl, gdzie zajmuję się głównie tematami krajowymi i zagranicznymi. Wierzę, że dobre dziennikarstwo zaczyna się od uważnego słuchania świata. Po pracy sięgam po kryminały – w książkach i serialach.