To już fakt. Wielki zielony wir na Bałtyku. Nie wróży niczego dobrego
Satelita Landsat-8 zarejestrował ogromny, zielony wir na wodach Zatoki Gdańskiej. Eksperci ostrzegają, że to sygnał poważnych problemów środowiskowych, m.in. masowego zakwitu glonów. Według fińskich naukowców skala zjawiska jest rekordowa od 1,5 tys. lat.
Najważniejsze informacje
- Zielony wir nad Zatoką Gdańską to efekt masowego zakwitu glonów.
- Powiększające się martwe strefy pozbawiają tlenu faunę Bałtyku.
- Według naukowców z Finlandii skala zjawiska jest rekordowa od 1,5 tys. lat.
Satelita wykrył niepokojące zjawisko w Zatoce Gdańskiej
Nad Zatoką Gdańską, na wodach Morza Bałtyckiego, pojawił się zielony wir o szerokości kilkudziesięciu kilometrów – podaje Twoja Pogoda na podstawie zdjęć środowiskowego satelity Landsat-8. Obraz ten wzbudził niepokój wśród specjalistów, wskazując na poważne zmiany zachodzące w środowisku morskim.
Rozprzestrzenianie się glonów i martwe strefy w Bałtyku
Eksperci tłumaczą, że wir tworzą mikroskopijne organizmy – fitoplankton i najprawdopodobniej cyjanobakterie, bogate w zielony chlorofil. Rozkwit glonów jest związany ze słabym wiatrem i wyższą temperaturą wody, co ułatwia ich szybkie namnażanie. Efektem tego procesu są martwe strefy pozbawione tlenu, zwiększające się w szybkim tempie.
Skalę zagrożenia potwierdzają naukowcy
Badania zespołu naukowców z Uniwersytetu w Turku w Finlandii i z Niemiec pokazują, że martwe strefy w Bałtyku objęły już 70 tys. km kw. – to obszar aż 135 razy większy od Warszawy. Specjaliści podkreślają, że zgromadzone dane wskazują na największą utratę tlenu w wodach Morza Bałtyckiego od 1,5 tysiąca lat.
Człowiek i zmiany klimatu przyczyną problemu
Według ekspertów, główną przyczyną problemu są spływające z pól uprawnych nawozy, ścieki oraz zmiany klimatyczne.
Obecnie, i jest wielce prawdopodobne, że też w przyszłości, na badanym przez nas obszarze ciągle będzie dochodziło do utraty tlenu wskutek przenikania składników odżywczych z pól uprawnych, uwalniania się fosforu z osadów dennych i jego wędrówki w górę kolumny wody oraz wskutek globalnego ocieplenia – potwierdził Sami Jokinen z Uniwersytetu w Turku.
Nadzieja na poprawę Bałtyku oddala się
Pomimo prowadzonych od lat programów na rzecz ochrony wód u wybrzeży Finlandii i Szwecji, eksperci nie obserwują jeszcze wyraźnych oznak poprawy. Działania te będą kontynuowane, jednak, jak przekazują badacze, realne efekty mogą pojawić się dopiero za kilkadziesiąt lat.