To prawdziwy unikat. Pojawił się nad ranem w lesie. "Jednorożec!"
Nadleśnictwo Nawojowa opublikowało w mediach społecznościowych niezwykłe nagranie z fotopułapki. W kadrze pojawił się jeleń z tylko jednym porożem, co leśnicy żartobliwie określili mianem "prawdziwego jednorożca". Jak wyjaśnili, to wyjątkowy moment w cyklu życia tych zwierząt, który można zaobserwować tylko przez krótki czas w roku.
Leśnicy podkreślają, że marzec to okres, w którym jelenie zrzucają poroże. Zdarza się, że przez kilka dni zwierzę nosi już tylko jedną tykę – zanim pozbędzie się drugiej. Właśnie wtedy można natrafić na tak nietypowy widok.
Jak dodano, przy większych porożach asymetria jest na tyle duża, że jelenie zazwyczaj szybko zrzucają obie tyki, dlatego "jednorożce" pojawiają się naprawdę rzadko. W tym czasie zwierzęta mogą swobodnie przemieszczać się po swoim terytorium, pokonując nawet znaczne odległości.
Dlaczego jelenie zrzucają poroże?
Zrzucanie poroża to naturalny proces związany z cyklem hormonalnym jeleni. Po zakończeniu okresu godowego, czyli rykowiska, poziom testosteronu u samców spada. To właśnie powoduje osłabienie struktury u nasady poroża i jego odpadnięcie.
Najczęściej dzieje się to późną zimą i wczesną wiosną – od lutego do kwietnia. Starsze osobniki zwykle zrzucają poroże wcześniej niż młodsze.
Nowe poroże rośnie bardzo szybko
Choć może się wydawać, że jelenie pozostają bezbronne, natura szybko rekompensuje tę "stratę". Już wkrótce po zrzuceniu starego poroża zaczyna rosnąć nowe, pokryte miękką skórą zwaną scypułem.
Proces ten jest bardzo intensywny – poroże potrafi rosnąć nawet kilka centymetrów dziennie. Do pełnej formy osiąga je latem, by jesienią znów służyć podczas walk o samice.
Czy można zabrać poroże z lasu?
Wielu spacerowiczów zastanawia się, czy znalezione w lesie poroże można zabrać do domu. Co do zasady – tak, jednak pod pewnymi warunkami.
Zgodnie z przepisami poroże stanowi tzw. rzecz porzuconą i nie jest objęte ochroną gatunkową. Oznacza to, że jego znalezienie i zabranie jest legalne. Leśnicy przypominają jednak, by nie płoszyć zwierząt ani nie wchodzić do miejsc objętych zakazem wstępu.