To zdjęcie z 1939 roku znał cały świat. Za nim kryje się tragiczna historia

W niedzielę 1 września minęło dokładnie 85 lat od wybuchu II wojny światowej. 13 września 1939 roku powstało natomiast zdjęcie, które stało jednym z symboli tamtych strasznych wydarzeń. Wykonano je pod Warszawą. Po latach jego autor opowiedział o okolicznościach, w jakich powstała fotografia.

Przeszło do historii. Zdjęcie amerykańskiego korespondentaPrzeszło do historii. Zdjęcie amerykańskiego korespondenta
Źródło zdjęć: © Zdjęcie ilustracyjne | x.com | Opornik4
Anna Kurek

Równo 85 lat temu, tuż po godzinie 4:35, rozpoczęła się niemiecka agresja na Polskę, która zapoczątkowała II wojnę światową. Jednymi z pierwszych wydarzeń konfliktu były zbombardowanie przez Luftwaffe przygranicznego Wielunia oraz ostrzelanie polskiego wybrzeża przez pancernik Schleswig-Holstein.

Niemiecki atak od początku charakteryzował się wyjątkowym okrucieństwem wobec ludności cywilnej. Taka brutalność była zgodna z rozkazami Adolfa Hitlera, który przed rozpoczęciem wojny nakazał swoim żołnierzom, by ci "nie mieli litości. Byli brutalni. (...) działali z największym okrucieństwem!".

Agresja szybko objęła kolejne obszary Polski. Jednym z głównych celów niemieckiego wojska było jak najszybsze zdobycie Warszawy. Dlatego jeszcze zanim niemieckie oddziały dotarły do stolicy, miasto i jego okolice były bombardowane. W czasie jednego z tych nalotów w Polsce przebywał amerykański korespondent Julien Bryan.

Fotografia, która stała się symbolem niemieckiej agresji

13 września Amerykanin trafił na otwarte pole pod Warszawą, gdzie spotkał cztery kobiety zbierające ziemniaki. Kilkadziesiąt metrów dalej znajdowały się zwłoki dwóch innych kobiet, które zostały zastrzelone przez pilotów niemieckich samolotów.

Gdy rozmawiałem z kobietami, które pozostały przy życiu, wybiegła z histerycznym płaczem dziewczynka w wieku około 10 lat i uklękła przy zwłokach zabitej siostry. Właśnie dowiedziała się o jej śmierci. Krzyczała: o moja siostro! Dlaczego tak się zmieniłaś? Dlaczego już nie jesteś taka ładna? – mówił na antenie Polskiego Radia Bryan.

Amerykanin uwiecznił tę scenę na fotografii, która w kolejnych latach stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych obrazów II wojny światowej. To właśnie zdjęcie 13-letniej wówczas Kazimiery Miki i jej 14-letniej siostry Anny stało się powodem jednych z pierwszych apeli do prezydenta USA o pomoc dla walczącej Polski.

Po latach Julien Bryan wspominał, że oblężenie Warszawy było jednym z najtrudniejszych przeżyć w jego karierze.

Wybrane dla Ciebie