Tragedia. Fajerwerki zabiły 12-latka i raniły drugie dziecko

12-letni chłopiec zginął w wyniku eksplozji fajerwerków, do której doszło w Haaksbergen we wschodniej Holandii. Drugie dziecko zostało odwiezione w stanie ciężkim do szpitala. Posiadanie fajerwerków jest w Holandii nielegalne.

12-latek zginął na miejscu, drugie dziecko jest w szpitalu. (Zdjęcie poglądowe)12-latek zginął na miejscu, drugie dziecko jest w szpitalu. (Zdjęcie poglądowe)
Źródło zdjęć: © Getty Images

Do tragedii doszło w piątek po południu w miasteczku Haaksbergen niedaleko granicy z Niemcami. Jeden z mieszkańców odpalał fajerwerki za pomocą domowego urządzenia zwanego "klaphamer".

Nie żyje 12-latek

Fajerwerkom przyglądała się trójka chłopców. Niestety podczas jednej z eksplozji doszło do tragedii.

Eksplozja była tak silna, że poważnie zraniła dwóch chłopców. Jeden zginął na miejscu. Przybyli na miejsce policjanci reanimowali drugie dziecko, które przewieziono w ciężkim stanie do szpitala.

12-letni chłopiec zmarł po tym incydencie. Inny został zabrany do szpitala. Dzieci nie miały nic wspólnego z incydentem - przekazała policja, cytowana przez rte.ie.

Policja aresztowała mężczyznę, który odpalał fajerwerki. W zeszłym roku w Holandii wprowadzono zakaz sprzedaży fajerwerków. W 2021 r. skonfiskowano prawie 174 tys. kilogramów nielegalnych fajerwerków, w ubiegłym roku 123 tys. kilogramów.

Kamil Stoch już nic nie musi. Ojciec o filozofii Stocha. „On chce tylko poprawiać to, co robi”

Wybrane dla Ciebie