aktualizacja 

Tragedia na Krupówkach. Taki widok zastali przechodnie. Wezwali służby

23

Zwłoki mężczyzny w potoku Foluszowym przy zakopiańskich Krupówkach w poniedziałek rano wyłowili zakopiańscy strażacy. Tajemnicę śmierci mężczyzny wyjaśni teraz prokuratura. Na miejscu zdarzenia pracują śledczy.

Tragedia na Krupówkach. Taki widok zastali przechodnie. Wezwali służby
Zwłoki znaleziono w potoku Foluszowym przy Krupówkach w Zakopanem (Facebook, PAP)

Do tragicznego odkrycia doszło na wysokości Góralskich Sukiennic. Ciało mężczyzny znaleziono w potoku Foluszowym, nieopodal Zespołu Szkół budowlanych w Zakopanem.

Po 10 dostaliśmy zgłoszenie, że w potoku płynącym wzdłuż Krupówek znajduje się ciało mężczyzny. Potwierdził to nasz patrol, potem dojechali strażacy. - mówi asp. szt. Roman Wieczorek, oficer prasowy zakopiańskiej policji w rozmowie z portalem o2.

Wezwani na miejsce strażacy przy użyciu drabiny zeszli poniżej wału, do potoku i wydobyli ciało mężczyzny. Jak się okazało, nie miał on przy sobie żadnych dokumentów, policja wiek mężczyzny szacuje na około 50 lat, ale nad identyfikacją zwłok wciąż pracują śledczy.

Nie wiadomo jak długo ciało zmarłego mężczyzny leżało w wodzie. Policja szacuje, że mogło być w niej od kilku do kilkunastu godzin. Asp. szt. Roman wieczorek podkreśla jednak, że przy panujących obecnie w Zakopanem temperaturach wychłodzenie organizmu a w jego konsekwencji śmierć, mogły nastąpić dużo szybciej. Obecnie w Zakopanem pada deszcz, a odczuwalna temperatura waha się w granicach 4-6 stopni.

Trwa ładowanie wpisu:facebook
Trwają prace nad identyfikacją zwłok, śledczy wciąż pracują na miejscu zdarzenia, próbując pozyskać jakiekolwiek informacje od ewentualnych świadków zdarzenia, pozyskujemy monitoring, żeby dowiedzieć się w jakich okolicznościach doszło do tego tragicznego zdarzenia - komentuje Roman Wieczorek.

I dodaje, że mężczyzna ma na ciele drobne obrażenia, ale mogą one świadczyć o nieszczęśliwym upadku, niż ingerencji osób trzecich. Te kwestie rozstrzygną badania w prosektorium.

Zobacz także: Niedźwiedzia rodzina urządziła sobie spacer po Zakopanem

Jak mogło dojść do utopienia w potoku? -To bystra górska rzeka z dużą ilością kamieni., która wzbiera wraz z opadami - tłumaczą policjanci. - Da się ją przejść bez problemu, ale nieopodal znajdują się spadziste, półtorametrowe brzegi.

Obecnie na miejscu pracują śledczy i prokuratura.

Autor: BBI
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić