Tragedia na rodzinnych wakacjach. Nie żyje 4-latek
Czteroletni Lauchlin McMann zmarł kilka dni po tym, jak wyciągnięto go nieprzytomnego z hotelowego basenu podczas rodzinnego wyjazdu do Myrtle Beach w Karolinie Południowej w USA. Jak opisuje "The Mirror", do zdarzenia doszło 21 kwietnia br. wieczorem, a śledztwo policji wciąż trwa.
Do tragicznego wypadku doszło, podczas gdy rodzina McMannów z Palmyry w stanie Maine przebywała na wymarzonych wakacjach. Według "The Mirror", chłopiec bawił się w basenie hotelowym. W pewnym momencie Lauchlin zaczął mieć poważne problemy z utrzymaniem się na wodzie.
Tragedia na rodzinnych wakacjach. Nie żyje 4-latek z USA. Topił się w basenie hotelowym
Zagraniczna gazeta powołuje się na informacje "The Post and Courier", zgodnie z którymi policja zabezpieczyła nagrania z kamer monitoringu. Uchwyciły one moment tragedii na basenie hotelowym.
Widać na nich, że 21 kwietnia br. ok. godz. 19.53 maluch desperacko poruszał rękami w wodzie, gdy wokół niego przebywały inne bawiące się dzieci. Po chwili spanikowany chłopiec całkowicie zniknął pod powierzchnią.
Dopiero po około czterech minutach pracownik hotelu zorientował się, co się dzieje, i wyciągnął nieprzytomnego czterolatka z basenu. Funkcjonariusze policji z North Myrtle Beach mieli dotrzeć na miejsce w ciągu kilku minut. Wówczas zastali osobę postronną, która prowadziła resuscytację krążeniowo-oddechową u malucha.
Walka o życie w szpitalu w Karolinie Południowej. Dziecka nie udało się uratować
Jak podaje "The Mirror", chłopiec trafił do Grand Strand Regional Medical Center, dokąd przewiozły go służby ratunkowe. Mimo prób ratowania jego życia, dziecko zmarło w poniedziałek, 27 kwietnia.
Według źródła, rodzina informowała, że w czasie hospitalizacji przy chłopcu czuwali bliscy, w tym dziadkowie, którzy specjalnie przylecieli, aby być na miejscu. Jak przekazuje gazeta, trwa postępowanie wyjaśniające okoliczności śmierci dziecka.
Zbiórka na koszty leczenia: rodzina prosi o wsparcie
W internecie uruchomiono zbiórkę GoFundMe, której celem jest pomoc w pokryciu kosztownych rachunków medycznych. W opisie zbiórki podkreślono, że wyjazd do Myrtle Beach miał być rodzinnym urlopem w czasie szkolnej przerwy. Wskazano też, że rodzice podróżowali z trójką dzieci: Parkerem (8), Hudsonem (7) oraz Lauchlinem (4).
W wiadomości opublikowanej w ramach zbiórki rodzina opisała zmarłego chłopca jako dziecko ukochane przez otoczenie. "Jego pogodne usposobienie i czuła natura poruszyły tak wielu ludzi" - napisano w treści zamieszczonej na GoFundMe.